Pewna wygrana lubelskich koszykarzy

Pewna wygrana lubelskich koszykarzy

Koszykarze U!NB AZS UMCS Lublin pokonali na własnym parkiecie drużynę ŁKS AZS UŁ SG Łódź 83:65 i tym samym nadal są w grze o awans do drugiej rundy fazy play-off. Przed biało-zielonymi decydujące starcie w Łodzi, które odbędzie się 3 kwietnia. 

Początek spotkania był bardzo zacięty z obu stron – po lubelskiej stronie celnym lay-upem popisał się Jan Sobiech, chwilę potem swoje punkty z osobistych dołożył Kamil Waniewski, zaś po stronie łodzian skuteczną akcję z dystansu zaliczył Jacek Gwardecki. W połowie premierowej odsłony było 6:5 dla ekipy z Łodzi. W następnym fragmencie gry lublinianie uciekli serią 11:0, dzięki punktom Bartłomieja Nycza (trójka plus trzy wykorzystane osobiste) i trójce Patryka Wydry, dając dziesięciopunktowe prowadzenie miejscowym. W końcówce trzema skutecznymi akcjami za trzy popisał się Bartłomiej Dróżdż, zmniejszając przewagę AZS-u, która po dziesięciu minutach wynosiła sześć punktów.

Drugą kwartę lepiej otworzyli zawodnicy łódzkiego zespołu – połowiczne punkty z osobistych Bartłomieja Bartoszewicza i trójka Arkadiusza Świta przybliżyły przyjezdnych na dwa oczka do lubelskich akademików. Chwilę później akcję dwa plus jeden zapisał na swoje konto Wydra. Po pięciu minutach tej części lublinianie mieli pięć punktów nadwyżki nad przeciwnikiem. Jednak szybko do remisu doprowadził Filip Tonkiel, trafiając dwukrotnie spod kosza. Po przerwie wykorzystanej przez Przemysława Łuszczewskiego, biało-zieloni ponownie odskoczyli na parę oczek za sprawą rzutów wolnych zdobytych przez Szymona Daszke. Do przerwy lubelscy koszykarze prowadzili 40:33.

Zaraz po przerwie koszykarze z Koziego Grodu powiększyli swój dorobek do czternastu oczek po punktach Sobiecha (półdystans + akcja zza linii 6,75 m) po niecałych dwóch minutach trzeciej części. W odpowiedzi siedem punktów z rzędu zdobył Bartoszewicz, zmniejszając różnicę do siedmiu oczek. W połowie ćwiartki było 52:40 po punktach spod obręczy Nycza. W drugiej połówce obie ekipy trafiały seriami – po dwóch trójkach Nycza, łódzki szkoleniowiec został zmuszony wziąć przerwę na żądanie przy stanie 60:45 dla AZS-u. Przerwa nie poskutkowała, zaś lubelska drużyna wykorzystała błędy przeciwników, zamieniając je na kolejne punkty. Po upływie trzech kwart zawodnicy z Lublina wygrywali 65:45.

W ostatniej części łodzianie próbowali odrobić dwudziestopunktową stratę do dobrze dysponowanej drużyny z Lublina. Przez dwie i pół minuty obie drużyny grały skutecznie w defensywie. Celny rzut z  dystansu Świta zmusiła trenera Łuszczewskiego do wykorzystania przerwy przy siedemnastopunktowym prowadzeniu akademików. Zaraz po niej lublinianie wrócili do skutecznej gry, dzięki punktom z linii rzutów osobistych. Do połowy kwarty akademicka ekipa ponownie osiągnęła ponad dwudziestopunktową przewagę. Lubelski team nie pozwolił łódzkiemu zespołowi na odrobienie tak pokaźnej przewagi. W ostatecznym rozrachunku U!NB AZS UMCS Lublin pokonał  ŁKS AZS UŁ SG Łódź 83:65. W rywalizacji do dwóch zwycięstw jest remis 1-1.

WYPOWIEDŹ POMECZOWA

Jan Sobiech (zawodnik U!NB AZS UMCS Lublin): W pierwszej połowie zdecydowanie napędziliśmy się. Trzecia kwarta była dla nas kluczem, bo w poprzednim meczu w Łodzi zabrakło nam skuteczności. Daliśmy zdecydowanie za dużo punktów rzucić drużynie przeciwnej, a tym razem udało nam się zatrzymać zespół na sześćdziesięciu pięciu punktach. To jest podstawa do tego, żeby myśleć o wygranej w Łodzi. Odrobiliśmy zadanie domowe i myślę, że było to w pełni zasłużone zwycięstwo.

U!NB AZS UMCS Lublin – ŁKS AZS UŁ SG Łódź 83:65 (21:15, 19:18, 25:12, 18:20)

AZS: Nycz 14, Daszke 13, Lopez 13, Waniewski 10, Sobiech 10, Wydra 10, Wiśniewski 7, Jaworski 6, Stefaniuk, Strzałkowski,

ŁKS: Bartoszewicz 13, Tonkiel 11, Dróżdż 9, Gwardecki 9, Dominiak 8, Świt 6, Lewandowski 5, Kochaniak 2, Kuczmera 2, Wal, Kujawa.