Dobra passa zwycięstw lubelskich akademików zakończyła się w Białymstoku

Dobra passa zwycięstw lubelskich akademików zakończyła się w Białymstoku

Znakomita seria zwycięstw szczypiornistów AZS-u UMCS Lublin dobiegła końca. W 6. kolejce grupy III niemistrzowskiej II ligi piłki ręcznej mężczyzn podopieczni Patryka Maliszewskiego ulegli na wyjeździe ekipie Bestios Białystok 28:30. Początek sobotniego spotkania był dosyć wyrównany. Mimo że lublinianie pojechali do Białegostoku w mocno okrojonym siedmioosobowym składzie, to dzielnie stawiali czoła rywalom. W końcówce pierwszej części meczu gospodarze zbudowali kilkubramkową przewagę i po premierowych trzydziestu minutach prowadzili 17:12. Po przerwie biało-zieloni rozpoczęli odrabianie strat i w 45. minucie doprowadzili do remisu po dwadzieścia jeden. Trzy minuty później wyszli na prowadzenie 24:22, jednak miejscowi szybko “doszli” rywali. Gracze Bestios lepiej rozegrali końcówkę spotkania i ostatecznie zwyciężyli 30:28. Najwięcej bramek dla lubelskiej drużyny rzucili w tym meczu Jakub Pieczykolan i Maciej Serafin. Obaj pokonali bramkarzy rywali po sześć razy. – Przyczyna tej porażki pojawia się sama, gdy spojrzymy w protokół zawodów. Przyjechaliśmy do Białegostoku w siedmioosobowym składzie. W 17. minucie dostaliśmy za nic czerwoną kartkę. Moja ocena tego zajścia jest taka, że to czerwona kartka z kapelusza, a sędziowie, nie oszukujmy się, chcieli pomóc gospodarzom w odniesieniu zwycięstwa, gdyż do tamtego momentu na tablicy wyników widniał remis. Przez czterdzieści kilka minut graliśmy w pięciu przeciwko sześciu zawodnikom drużyny przeciwnej. Chwała chłopakom i wielkie brawa dla nich za podjętą walkę. W końcówce spotkania remisowaliśmy i gdybyśmy wtedy wykorzystali dwa rzuty karne oraz kontratak sam na sam to wygralibyśmy to spotkanie. Byliśmy blisko, ale niestety zabrakło zdrowia. W szatni moi podopieczni sami przyznali, że około 56. minuty “odcięło im prąd” i nie było już z czego zawalczyć. Ogromne brawa dla chłopaków, szkoda tylko wyniku, lecz w pięciu nie da się rywalizować na tym poziomie – komentuje Patryk Maliszewski.

Bestios Białystok – AZS UMCS Lublin 30:28 (17:12)

Bestios: Dyśko, Beczko – Jaskurzyński 7, Gawza 5, Puchalski 4, Kowalczuk 4, Kalinowski 4, Jabłoński 2, Konopko 2, Płoński 1, Szczepański 1.

AZS UMCS: Pałkiewicz – Pieczykolan 6, Serafin 6, Dmytruk 5, Burek 5, Pawelczuk 4, Drozd 2.

fot. Michał Piłat (archiwum)