Lubelscy akademicy na zakończenie polegli w stolicy

Lubelscy akademicy na zakończenie polegli w stolicy

W ostatniej kolejce grupy III niemistrzowskiej II ligi piłki ręcznej szczypiorniści AZS-u UMCS Lublin ulegli na wyjeździe ekipie KS Warszawianka 27:30. Po wyrównanym początku w 14. minucie był remis po pięć. Gospodarze zanotowali serię trzech bramek z rzędu i w 17. minucie prowadzili 8:5. Warszawianie utrzymywali trzybramkową przewagę, w 25. minucie prowadząc 11:8. W końcówce pierwszej połowy lublinianie zmniejszyli straty, ale po trzydziestu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 12:11 na korzyść drużyny ze stolicy. W 37. minucie po celnym rzucie Macieja Bogusza miejscowi wyszli na prowadzenie 17:13. W 48. minucie przewaga stołecznej ekipy stopniała do dwóch bramek różnicy (21:19), jednak pięć minut przed końcem spotkania warszawianie ponownie odskoczyli (26:21). Finalnie KS Warszawianka pokonała ekipę z Lublina 30:27. Najskuteczniejszym graczem biało-zielonych w tym spotkaniu był Jakub Karpiński. Rozgrywający zapisał swoim koncie siedem bramek. Lubelscy akademicy zakończyli zmagania w grupie III niemistrzowskiej II ligi na pierwszym miejscu z dorobkiem 32 punktów. – Dysponując siedmioosobową kadrą gra się zdecydowanie ciężej, szczególnie mając za rywali czternastoosobową ekipę, ale to jest nasz trzeci mecz, który gramy w takim składzie. Wytrzymujemy spotkanie kondycyjnie, lecz wiadomo, że chodzi o to, żeby wygrać spotkanie. Krótka ławka i podejście do starcia, że nic już nam nie grozi i wygraliśmy ligę. spowodowały, że było trochę luźniej. W decydujących momentach bramkarz drużyny przeciwnej nas troszkę “skaleczył” i dlatego przegraliśmy. Natomiast nie będzie to zapisane jako porażka, ponieważ w pierwszej połowie w Warszawiance zagrał zawodnik nieuprawniony. Także na 99,9% to spotkanie zostanie zweryfikowane jako walkower 10:0 na naszą korzyść. Oczywiście to nas nie satysfakcjonuje, bo na boisku przegraliśmy, ale z takiego pozasportowego oblicza właśnie tak zakończy się ta liga. Podsumowując nasze zmagania w grupie niemistrzowskiej, myślę, że byliśmy dobrze przygotowani na pracę, jaką wykonywaliśmy w tym roku. Wygrane mecze były przez nas rozgrywane przede wszystkim w pełnym składzie. Porażki zaczęły się w momencie, gdy ta praca była słabsza, jeśli chodzi o frekwencję na treningach, o zaangażowanie, a także o liczbę zawodników. Od tego zaczęły się nasze kłopoty. Myślę, że gdyby nie to, bezproblemowo nie stracilibyśmy żadnego punktu. Wiadomo, że pozostaje niedosyt, ponieważ powinniśmy być w grupie mistrzowskiej i walczyć tam o inne cele. Wyszło, jak wyszło. Cieszę się, że udało nam się wygrać, chociaż grupę niemistrzowską – tłumaczy Patryk Maliszewski.

KS Warszawianka – AZS UMCS Lublin 30:27 (12:11)

KS: Gołębiewski – Kalisiak 7, M. Mazurek 5, Bogusz 5, Prokop 3, Starzyk 3, Bukowski 2, Furman 2, Podsiadlik 2, Brzozowski 1, Kanclerski, Matuszak.

AZS UMCS: Pałkiewicz – Karpiński 7, Dmytruk 5, Pieczykolan 5, Burek 5, Muszyński 4, Serafin 1.