Padwa zaczyna grę o awans, AZS AWF będzie bronił pozycji lidera – przed weekendem z piłką ręczną

Padwa zaczyna grę o awans, AZS AWF będzie bronił pozycji lidera – przed weekendem z piłką ręczną

W piątek o pierwsze punkty w grupie mistrzowskiej grupy IV II ligi powalczy Padwa Zamość. Dzień później kolejny krok w kierunku wygrania grupy B I ligi zechce zrobić AZS AWF Biała Podlaska. Pasmo porażek spróbuje przerwać z kolei AZS UMCS Lublin. Do rzeczywistości grupy niemistrzowskiej tej samej ligi co Padwa muszą za to dostosować się rezerwy Azotów Puławy. Przed nami kolejny weekend z piłką ręczną!

NLO SMS ZPRP KIELCE – PADWA ZAMOŚĆ (9 marca, 20:15)

W nietypowym terminie o pierwsze punkty w grupie mistrzowskiej grupy IV II ligi powalczą szczypiorniści Padwy Zamość. Szymon Fugiel i spółka zmierzą się z 17-latkami z Kielc. Uczniowie nowo utworzonej szkoły w grupie A wywalczyli czwarte miejsce i do dalszych gier zabrali dwa punkty, o dziewięć mniej od zamościan. Robiący stałe postępy podopieczni Rafała Bernackiego nie będą zbyt łatwym rywalem dla gości.

Padwa traci do otwierającego tabelę MOSiR-u Bochnia siedem oczek. Bochnianie w grupie mistrzowskiej będą mieli przed sobą trudniejsze zadania – naprzeciw nich staną zespoły z grupy B. – W pierwszym meczu Bochni z AZS UJK Kielce kibicuję tym pierwszym, bo żebyśmy wyprzedzili kielczan, ci muszą zgubić jakieś punkty. W naszej ekipie wszyscy są zdrowi. Ostatnio zaczęliśmy pracować nad wkomponowaniem do nas Tomasza Fugiela. Wygląda to optymistycznie, jednak nie mieliśmy okazji do weryfikacji nawet w sparingu – mówi Tomasz Czerwonka, trener Padwy.


KRAKOWIAK SZKOŁA GORTATA KRAKÓW – AZOTY II PUŁAWY (10 marca, 17:30)

Młodzi azotowcy udadzą się do Małopolski, by zmierzyć się z tamtejszym KrakowiakiemAzoty II zakończyły rywalizację w grupie B dość pechowo. Sześć wygranych i sześć porażek dało miejsce piąte, które oznacza walkę w grupie niemistrzowskiej. Warto dodać, że choćby jeden remis z AZS Politechniką Świętokrzyską dałby grę o awans do I ligi. – Żałujemy, że zabrakło nam punktu do awansu do grupy mistrzowskiej. Tam mielibyśmy okazję walczyć z lepszymi przeciwnikami, a patrząc logistycznie – wyjazdy byłyby znacznie bliższe – mówi Zbigniew Markuszewski.

Drużyna ze stolicy Małopolski do dalszych gier zabrała zaledwie sześć punktów – o trzy mniej od niebiesko-biało-czerwonych. Co więcej, sobotni gospodarze mają już rozegranych siedem spotkań w grupie niemistrzowskiej. Puławskie rezerwy dorobek dziewięciu oczek zebrały w czterech pojedynkach. – W grupie niemistrzowskiej mówimy wprost, że interesuje nas pierwsze miejsce – dodaje coach.


ANILANA ŁÓDŹ – AZS AWF BIAŁA PODLASKA (10 marca, 18:00)

Beniaminek grupy B I ligi nie może być dla akademików rywalem, który odbierze im punkty. AZS AWF Biała Podlaska walczy (po 19 kolejkach trzeba przyznać, że z powodzeniem) o wygranie rozgrywek (o tym, czy da to awans do PGNiG Superligi, przekonamy się późną wiosną) i w Łodzi powinien bezwzględnie wygrać. Anilana dotychczas wygrała tylko cztery mecze. – Nie są wygodnym przeciwnikiem. Zwłaszcza na własnym parkiecie muszą szukać punktów i będą to robić niezależnie od tego, czy grają z liderem, czy z kimś ze swojej strefy tabeli. My musimy zagrać swój handball i wtedy wywieziemy z Łodzi trzy oczka – zapowiada Marcin Stefaniec, kapitan bialczan.

Podopieczni Dmitrija Tichona na zaledwie jedną kolejkę oddali fotel lidera. Po przegranej w Tarnowie z SPR PWSZ, udanie zrewanżowali się ŚKPR-owi Świdnica za porażkę z jesieni. Tarnowianie w tym samym czasie ulegli z kolei w Piekarach Śląskich Olimpii i – z uwagi na mniej zdobytych na wyjeździe w konfrontacji z azetesiakami bramek – muszą na razie zadowolić się drugą lokatą.


SZCZYPIORNIAK DĄBROWA BIAŁOSTOCKA – AZS UMCS LUBLIN (10 marca, 18:00)

Drużyna Patryka Maliszewskiego rozpoczęła sezon bardzo udanie i po ośmiu kolejkach miała na koncie już siedem wygranych. Siódemka z Koziego Grodu na kolejną wygraną czeka już od 3 grudnia, kiedy to z hali Globus z kwitkiem wyjechał Pabiks Pabianice (33:23). Kolejne pięć meczów AZS UMCS Lublin to cztery porażki oraz przegrana po rzutach karnych z Warszawianką. Z pierwszej lokaty w tabeli grupy III II ligi lublinianie spadli na trzecią.

Tuż za biało-zielonymi jest najbliższy rywal, Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka. Dąbrowianie od ekipy Maliszewskiego są gorsi o trzy punkty (ale jednocześnie rozegrali dwa mecze mniej). – Cieszymy się, że gra przed tygodniem była zdecydowanie lepsza, to światełko w tunelu. Wciąż mamy swoje problemy i do Dąbrowy pojedziemy w sile 10-11 zawodników. Personalnie będziemy wyglądali słabo, nie ma co ukrywać. Teraz przez uraz kolana wypadł Damian Włada… Na pewno będzie ciężej niż z Warszawianką, ale zagramy na miarę naszych możliwości i naszego przygotowania. Chcemy przywieźć z Podlasia jakąś zdobycz – mówi coach AZS UMCS.