Chełmianka przerwała fatalną passę wygraną w Kraśniku

Chełmianka przerwała fatalną passę wygraną w Kraśniku

Niemal rok kibice Chełmianki Chełm musieli czekać na ligowe zwycięstwo swoich ulubieńców. W 3. kolejce rozgrywek grupy IV III ligi zawodnicy z Chełma przełamali niechlubną serię siedemnastu spotkań bez ligowej wygranej, pokonując w Kraśniku tamtejszą Stal 2:1. Podopieczni Jana Konojackiego rozpoczęli środową konfrontację od mocnego akcentu. Już w 5. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzał Przemysława Kanarka trafił w poprzeczkę. Jedenaście minut później biało-zieloni dopięli swego. Kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Tomasz Brzyski, wyprowadzając Chełmiankę na prowadzenie. Po przerwie drugiego gola dla przyjezdnych zdobył Grzegorz Bonin. Ekipa prowadzona przez Bohdana Bławackiego zmniejszyła straty dzięki trafieniu Juliena Tadrowskiego, ale nie była w stanie doprowadzić choćby do wyrównania. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Chełmianki 2:1. Dla drużyny z Chełma to pierwsze punkty w sezonie 2020/2021.

Bohdan Bławacki:

Dwóch zawodników wygrało Chełmiance ten mecz. Mam tu na myśli Tomasza Brzyskiego i Grzegorza Bonina. Z kolei my po raz kolejny się przestraszyliśmy. Na treningach idzie nam nieźle, a w oficjalnych meczach aspekt psychologiczny u moich graczy jest bardzo słaby. Założyliśmy sobie, co chcemy zagrać, wyszliśmy na boisko i zaprezentowaliśmy coś zupełnie innego. Nie graliśmy krótkimi podaniami i w szybkim tempie, tak jak planowaliśmy. Po ostatniej porażce w Lidze Mistrzów z Manchesterem City, szkoleniowiec Realu Madryt Zinedine Zidane powiedział, że trzeba poszukać konkretnej przyczyny. My przegraliśmy drugi mecz z rzędu u siebie, najpierw z Koroną II Kielce, teraz z Chełmianką Chełm. Po prostu nie mamy prawa tego robić. Myślę, że sfera mentalna zawodników nie funkcjonowała na odpowiednim poziomie i dlatego stało się, jak się stało. Jestem niezadowolony i zdenerwowany, ale gratuluję Chełmiance, ponieważ zagrała mądrze pod względem taktycznym. Rywale wykorzystali rzut wolny, który zakończył się bramką Tomasza Brzyskiego, a także atuty Grzegorza Bonina związane ze strzałami z dystansu.


Jan Konojacki:

W tym spotkaniu zagraliśmy bardzo zespołowo i na boisku była widoczna ta chemia. Nie odpuszczaliśmy, a cała drużyna oraz sztab wykonał bardzo dobrą pracę w kierunku scalenia tej ekipy. Dlatego też wyglądało, to jak wyglądało. Mieliśmy okazje do podwyższenia rezultatu, których niestety nie wykorzystaliśmy. Jednak ogromnie cieszymy się z tego zwycięstwa, bo ono bardziej nas scementuje i sprawi, że będziemy jeszcze mocniejsi. Wygraliśmy ten mecz, ponieważ byliśmy drużyną. Strzeliliśmy bramki po stałych fragmentach gry, w którym to elemencie mieliśmy deficyt w defensywie. Pokazaliśmy, że jesteśmy monolitem i w akcjach konstruowanych i w fazie obrony. Jestem bardzo zadowolony i gratuluję chłopakom. Pracujemy dalej, skupiając się na najbliższym meczu, który rozegramy w niedzielę z ŁKS-em Łagów.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Stal Kraśnik zagra na wyjeździe z Wisłoką Dębica (15 sierpnia, 17:30). Natomiast Chełmianka Chełm podejmie ŁKS Łagów (16 sierpnia, 15:30).

Stal Kraśnik – Chełmianka Chełm 1:2 (0:1)
Bramki: Julien Tadrowski 76′ – Tomasz Brzyski 16′, Grzegorz Bonin 66′

Stal: Borusiński – Gajewski (78′ Wolski), Dwórzyński, Dyszy, Michalak (26′ Skrzyński) – Wójtowicz (26′ Zawierucha), Popiołek, Tadrowski, Czelej – Cygan (68′ Misiak), Nastałek (68′ Pacocha).

Chełmianka: Ciołek – Kożuchowski, Wołos, Kanarek, Brzyski – Skoczylas (65′ Grądz), Adamski, Bonin (81′ Więcaszek), Bednara (58′ Wawryszczuk), Kotowicz – Dąbrowski (65′ Myśliwiecki).

Żółte kartki: Michał Misiak, Jakub Czelej, Julien Tadrowski – Przemysław Kanarek, Piotr Adamski x2
Czerwona kartka:
Piotr Adamski 89′ (za dwie żółte)
Sędziował: Mateusz Kowalski (Kielce).

fot. Jacek Nowoświatłowski