Przed Dzikami ostatnia prosta

Przed Dzikami ostatnia prosta

W najbliższy weekend sezon 2018/2019 w I lidze futsalu rozpoczną zawodnicy AZS-u UMCS Lublin. Cel podopiecznych Artura Gadzickiego jest prosty – zwycięstwo w każdym kolejnym meczu.

Futsaliści AZS-u UMCS Lublin dotychczas rozegrali sparingi z AZS-em Uniwersytet Warszawski (4:4) i Heliosem Białystok (4:9). – Po tym pierwszym meczu jestem umiarkowanie zadowolony. Potrafiliśmy stwarzać sytuacje pod bramką przeciwnika i całkiem nieźle wyglądała nasza gra w przewadze. Udało nam się zremisować z dobrze wyglądającą ekipą z Warszawy. Z tego możemy się cieszyć – mówi Artur Gadzicki.

Do zespołu z Lublina po rocznym pobycie w stolicy powrócił Tomasz Ławicki, a z Uniwersytetu Gdańskiego dołączył Maciej Urtnowski. – Uważam, że kadra, jaką dysponujemy, bardzo dobrze spisuje się podczas przygotowań. Praca, którą wykonaliśmy, powinna przynieść efekty podczas rozgrywek. Mam nadzieję, że będą omijały nas kontuzje i na większość spotkań będziemy w stanie udać się optymalnym składem – zaznacza nasz rozmówca.

W 1. kolejce I ligi futsalu podopieczni Artura Gadzickiego zmierzą się z KS Gredar Futsal Team Brzeg. – Ten mecz da nam odpowiedź na pytanie, jak przygotowaliśmy się do sezonu. Przeciwnik to zespół przede wszystkim oparty na fizyczności i mecze z nim nigdy nie należą do najłatwiejszych, tym bardziej wyjazdowe, kiedy dochodzi długa podróż. Do tego jest to drużyna niezwykle ambitna i waleczna, dlatego na swoim terenie może okazać się wymagającym rywalem – komentuje szkoleniowiec.

O co ekipa z Koziego Grodu powalczy w kampanii 2018/2019? – Zbliżający się sezon zweryfikują przede wszystkim pierwsze spotkania. W trakcie ligi bardzo często przytrafiają się kontuzje, na co musimy być przygotowani. Jesteśmy jednak pełni optymizmu. Jak już wspominałem, okres przygotowawczy dobrze popracowaliśmy i wierzymy w swoje możliwości. Celem dla mnie jest wygranie każdego kolejnego meczu. A którą to da pozycję w tabeli na koniec sezonu? Zobaczymy. W ostatecznym rozrachunku chcemy być jak najwyżej – kończy Artur Gadzicki.

fot. AZS UMCS Lublin (archiwum)