Solidna dawka emocji w meczu Dzików

Solidna dawka emocji w meczu Dzików

Osiem bramek ujrzeli kibice w niedzielnym meczu rozgrywek I ligi futsalu grupy południowej, w którym AZS UMCS Lublin podejmował Berland OSiR Komprachcice. Trafienie na wagę remisu w tym spotkaniu zdobył w końcówce bramkarz gości Serghei Burduja. – To zwycięstwo uciekło nam w ostatnim sekundach. Szkoda, bo odrobiliśmy straty, a potem wyszliśmy na prowadzenie. Po prostu zabrakło trochę koncentracji. Uważam, że rozegraliśmy dobre zawody. Niestety nie były one zwycięskie. Przystąpiliśmy do tego spotkania bez Konrada Tarkowskiego, Marcina Ostrowskiego i Rafała Króla. Jednak mimo braków kadrowych, stworzyliśmy dużo sytuacji. Bramka stracona na początku drugiej połowy sprawiła, że musieliśmy ruszyć bardziej do przodu. Wiadomo, że wtedy ryzyko utraty gola się zwiększa. Z upływem czasu jest coraz mniej sił i łatwiej o pomyłkę. Popełniliśmy trochę błędów na skrzydle i to one zaważyły na tym, że musieliśmy gonić rezultat ‒ ocenia Artur Gadzicki.

AZS UMCS Lublin – Berland OSiR Komprachcice 4:4 (1:1)
Bramki: Maciej Urtnowski 1′, 29′, 38′, Krystian Michalak 38′ – Andrzej Sapa 20′, Paweł Boczarski 22′, 27′, Serghei Burduja 40′

AZS UMCS: Hajkowski, Furtak – Urtnowski, Ławicki, Michalak, Drzewiecki, Altit, Mi. Ostrowski, Bijas.

Berland: Burduja – Lachowicz, Meryk, Riemann, Kilian, Korzonek,  Krawców, Sapa, Boczarski, Małek.

fot. Michał Piłat (archiwum)