Górnik Łęczna – ROW 1964 Rybnik 4:1 (Wypowiedzi pomeczowe)

Górnik Łęczna – ROW 1964 Rybnik 4:1 (Wypowiedzi pomeczowe)

W meczu 20. kolejki II ligi Górnik Łęczna wygrał u siebie 4:1 z ROW-em 1964 Rybnik. Jak przebieg spotkania skomentowali trenerzy obu drużyn?

>

Relację z meczu przeczytasz tutaj.

Jacek Trzeciak (trener ROW-u Rybnik): – Myślę, że w dużej części tego meczu byliśmy równorzędnym rywalem do gry. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i to takich, że ciężko mi mówić o niewykorzystanych sytuacjach, ponieważ to w pewnym momencie staje się nudne. Dobrze weszliśmy w mecz, wydawało się, że kontrolujemy przebieg gry i w najmniej oczekiwanym momencie tracimy pierwszą, następnie drugą bramkę. Wychodzimy na drugą połowę, dostajemy trzecią i od tamtego momentu drużyny praktycznie nie ma. Straciliśmy animusz, mimo że w tej delikatnej mizerii potrafiliśmy sobie stworzyć dwie lub trzy sytuacje, gdzie niewykorzystanie tych akcji woła o pomstę do nieba.*

Marcin Broniszewski (asystent Franciszka Smudy): – Zgodzę się z tym, że drużyna ROW-u miała po rozpoczęciu meczu swoje sytuacje, która mogła wykorzystać. Nie było to łatwe spotkanie. Staramy się nauczyć tę drużynę grania w piłkę i wykorzystywania sytuacji. Cieszymy się, że udało pożegnać się nam kibicami z Łęcznej trzema punktami i czterema bramkami. Myślę, że obejrzeli oni dobre widowisko.

*wypowiedzi za gornik.leczna.pl

fot. Robert Romaniuk (archiwum)
0 0 vote
Article Rating