Górnik nie utrzymał prowadzenia i podzielił się punktami z Odrą

Górnik nie utrzymał prowadzenia i podzielił się punktami z Odrą

W 13. kolejce rozgrywek Fortuna 1. Ligi piłkarze Górnika Łęczna mierzyli się w Opolu z tamtejszą Odrą. W 21. minucie niedzielnej konfrontacji podopieczni Kamila Kieresia objęli prowadzenie dzięki bramce Serhija Krykuna. Pomocnik zielono-czarnych najlepiej odnalazł się w polu karnym po wrzutce Bartłomieja Kalinkowskiego i strzałem głową pokonał bramkarza przeciwników. Po przerwie gospodarze wyrównali stan rywalizacji. Dośrodkowanie z rzutu rożnego zostało skutecznie zamknięte na długim słupku przez Łukasza Winiarczyka. Gol obrońcy Odry ustalił wynik starcia na 1:1, a czołowe drużyny I-ligowej tabeli podzieliły się punktami. – Liga przyspieszyła w zawrotnym tempie. Gramy co trzy dni, ostatnio pokonaliśmy GKS Jastrzębie, zremisowaliśmy z GKS-em Tychy i przegraliśmy z Puszczą Niepołomice. Rozmawialiśmy w szatni o ostatnim spotkaniu i podeszliśmy do tej porażki z pozycji sportowej złości. Chcieliśmy ją przekuć na energię, która pozwoli nam zwyciężyć. Wiedzieliśmy, że to trudny teren, a rywal znajduje się wysoko w tabeli i wygrał swój ostatni mecz. Przyjechaliśmy do Opola z wolą zwycięstwa i myślę, że potwierdziliśmy to w pierwszej połowie, po której moim zdaniem zasłużenie prowadziliśmy. Szczególnie dobrze weszliśmy w to spotkanie i między 5. a 7. minutą stworzyliśmy sobie dwie sytuacje, po których byliśmy blisko zdobycia bramki. Napędzaliśmy kolejne akcje dzięki dobrej płynności gry. Mieliśmy niezłe posiadanie piłki i oczekiwaliśmy po sobie nie tylko fazy kontry. Argumentem związanym z tym, że chcieliśmy wygrać, był powrót do gry dwójką napastników. Bodajże Paweł Wojciechowski zagrał do Serhija Krykuna i strzeliliśmy gola na 1:0. Wydaje mi się, że prowadząc 1:0, kontrolowaliśmy pierwszą połowę i mieliśmy przygotowany grunt pod to, żeby wygrać. Niestety, wyjeżdżamy stąd tylko z jednym punktem. Uważam, że na tym remisie zaważył początek drugiej połowy. W pierwszych dziesięciu minutach po przerwie daliśmy Odrze dojść do głosu i straciliśmy bramkę po stałym fragmencie gry. Byliśmy bardzo mocni przy obronie stałych fragmentów gry, lecz w ostatnim czasie ten element nie jest zbyt dobry i musimy nad nim popracować. Przy wyniku 1:1 mecz toczył się w rytmie walki, było wiele fauli i spalonych. Obie drużyny miały swoje sytuacje szczególnie po stałych fragmentach gry, ale spotkanie zakończyło się remisem. Czuję mały niedosyt, ponieważ po pierwszej połowie mieliśmy wypracowaną fajną pozycję. Tak jak już mówiłem, liga przyspiesza i funkcjonuje w zawrotnym tempie. Przed nami mecz z ŁKS-em, trzy dni później rozegramy kolejne spotkanie ze Stomilem Olsztyn. Musimy mieć dobrą mentalność, regenerować się i przede wszystkim wyciskać punkty z boiska – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Górnika Kamil Kiereś. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Odra Opole zagra na wyjeździe z Miedzią Legnica (27 listopada, 17:40). Natomiast Górnik Łęczna podejmie ŁKS (27 listopada, 17:40).

Odra Opole – Górnik Łęczna 1:1 (0:1)
Bramki: Łukasz Winiarczyk 54′ – Serhii Krykun 21′

Odra: Rosa – Tabiś, Żemło, Kamiński, Winiarczyk – Nowak, Niziołek, Kort (70′ Mikinić), Trojak, Janus (90′ Wróbel) – Piech (78′ Sluga).

Górnik: Gostomski – Sasin, Baranowski, Midzierski, Leandro – Goliński (55′ Struski), Tymosiak, Kalinkowski, Krykun – Śpiączka (73′ Banaszak), Wojciechowski (77′ Cierpka).

Żółte kartki: Piotr Żemło, Rafał Niziołek – Paweł Baranowski, Tomasz Midzierski, Przemysław Banaszak
Sędziował: Marek Opaliński (Legnica).

fot. Górnik Łęczna/Paulina Kunach (archiwum)