Inauguracja w Zamościu na remis!

Inauguracja w Zamościu na remis!

Podziałem punktów zakończył się niedzielny mecz 1. kolejki rozgrywek grupy IV III ligi, w którym Hetman Zamość podejmował Orlęta Radzyń Podlaski. Choć wynik nie krzywdzi żadnej ze stron, to bliżej zwycięstwa w tym spotkaniu byli podopieczni Jacka Ziarkowskiego, którzy w końcówce pierwszej połowy nie wykorzystali rzutu karnego. 

Jacek Ziarkowski:

Beznadziejnie weszliśmy w ten mecz, bo już na początku popełniliśmy niepotrzebny błąd i po rykoszecie straciliśmy bramkę. To nas tak sparaliżowało, że do 30. minuty spotkania nie potrafiliśmy złapać odpowiedniego rytmu. Dopiero od tego momentu prezentowaliśmy to, co potrafimy i zdobyliśmy gola. Za chwilę mieliśmy rut karny do szatni, ale nie wykorzystaliśmy go. W drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem i dążyliśmy do strzelenia zwycięskiej bramki. Czegoś jednak zabrakło. Szanujemy punkt wywalczony w starciu z wymagającym rywalem, który nastawiony był na szybkie ataki. To na pewno nie ułatwiało nam gry. Lekki niedosyt oczywiście pozostaje, lecz należy też zwrócić uwagę na to, że boisko nie było w najlepszym stanie. Trawa była za wysoka i to nie sprzyjało finezyjnej grze. Podkreślę tylko, że to nie jest usprawiedliwieniem dla żadnego z zespołów. 


Rafał Borysiuk:

Wynik uważam za sprawiedliwy. Nieźle graliśmy w tym meczu, szczególnie w pierwszej połowie. Nie ma co ukrywać, że pomogła nam w tym szybko strzelona bramka, po której złapaliśmy płynność. Rywale praktycznie nie podchodzili pod nasze pole karne, aż do 30. minuty. Wtedy jedna dobra akcja ofensywna sprawiła, że gospodarze nakręcili się i złapali wiatr w żagle, czemu sprzyjała też publiczność, ponieważ na stadionie panowała bardzo fajna atmosfera. Hetman Zamość doprowadził do wyrównania i w końcówce pierwszej płowy mógł wyjść na prowadzenie po kuriozalnym naszym błędzie, który nie powinien nam się przytrafić. Dobrze, że Robert Nowacki wyczuł intencje zawodnika, który strzelał, bo był to bardzo ważny moment tego starcia. Po przerwie to przeciwnicy prowadzili grę. My natomiast nastawiliśmy się na kontry, choć słabiej prezentowaliśmy się w środku pola i musimy przeanalizować, dlaczego tak to wyglądało. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Hetman Zamość zagra na wyjeździe z Avią Świdnik (15 sierpnia, 17:00). Natomiast Orlęta Radzyń Podlaski podejmą Stal Kraśnik (15 sierpnia, 17:00).

Hetman Zamość – Orlęta Radzyń Podlaski 1:1 (1:1)
Bramki: Rafał Kycko 37′ – Patryk Szymala 2′

Hetman: Sobieszczyk – Kanarek (69′ Dudek), Żmuda, Raf. Kursa, Kopyciński (58′ Koszel) – Skoczylas (86′ Turczyn), Buczek, Kycko (90′ Skiba), Olszak, Oziemczuk – Myśliwiecki (58′ Daszkiewicz).

Orlęta: Nowacki – Szymala, Chyła, Rad. Kursa, Ciborowski – Sadowski (75′ Kalita), Korolczuk (60′ Sułek), Syryjczyk (65′ Ilczuk), Gałązka (90′ Rycaj), Renkowski – Nowak (55′ Chmielewski).

Żółte kartki: Paweł Myśliwiecki, Mateusz Olszak, Jakub Buczek – Mateusz Chyła, Rafał Nowak
Niewykorzystany rzut karny:
 Przemysław Kanarek 43′ (obrona bramkarza)
Widzów: 1800
Sędziował: Michał Wasil (Lublin).

fot. Hetman Zamość