Pechowy remis Lewartu

Pechowy remis Lewartu

Podziałem punktów zakończył się mecz 10. kolejki rozgrywek grupy IV III ligi, w którym Lewart Lubartów podejmował rezerwy Cracovii. Pierwsza połowa niedzielnej konfrontacji zakończyła się bezbramkowym remisem. Rezultat otworzył w 59. minucie Krystian Żelisko. Chwilę później lubartowianie stracili Jakuba Buczka, który został ukarany drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką. Przyjezdni wykorzystali przewagę i wyrównali w doliczonym czasie gry. Gola na wagę punktu dla ekipy z Krakowa zdobył wprowadzony na boisko w samej końcówce Mateusz Jarzynka. – Zagraliśmy niezłe spotkanie w porównaniu do tego, co pokazaliśmy w Radzyniu Podlaskim. Stworzyliśmy sobie kilka świetnych okazji do otworzenia wyniku, jednak Konrad Szczotka uderzył w poprzeczkę, Łukasz Najda nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, a strzały Marcina Świecha, Bartosza Zbiciaka i Krystiana Żelisko były minimalnie niecelne. Graliśmy bardzo wysoko i agresywnie, co mogło się podobać kibicom. W drugiej połowie staraliśmy się utrzymać tempo i w 59. minucie dopięliśmy swego. Konrad Szczotka wygrał pojedynek jeden na jednego i dograł do Krystiana Żelisko, który otworzył wynik tego meczu. Wydawało się, że mamy wszystko pod kontrolą, bo Cracovia nie stwarzała większego zagrożenia. Akcje rywali były dosyć szybko przerywane. Jeśli przeciwnicy się przedarli, to byliśmy dobrze ustawieni. Sytuacja zmieniła się chwilę po zdobyciu bramki. Jakub Buczek został ukarany drugą żółtą kartką i musieliśmy wszystko zmienić. Zeszliśmy trochę niżej, grając bardziej defensywnie, a goście zaczęli przeważać. Mam pretensje do sędziego, bo nasz zawodnik dostał dwie bardzo miękkie żółte kartki. Przy drugim upomnieniu nie symulował faulu na rzut karny, a został kopnięty przez przeciwnika w pełnym biegu i nie mógł utrzymać się na nogach. To zostało potraktowane jako próba wymuszenia jedenastki i od tamtej pory graliśmy mocno defensywnie, próbując kąsać rywali szybkimi wyjściami. Niestety konsekwencją tej kartki była bramka Mateusza Jarzynki w 92. minucie. Tak naprawdę straciliśmy dwa punkty, a nie zyskaliśmy jeden. Bardzo szkoda tego spotkania, ponieważ znów popełniliśmy prosty błąd w ustawieniu w kluczowym momencie i to boli najbardziej. Straciliśmy punkty na własne życzenie. To bodajże nasz trzeci remis po meczu rozstrzygniętym w podobnych okolicznościach, co jest bardzo niepokojące – mówi trener Lewartu Tomasz Bednaruk.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Lewart Lubartów zagra na wyjeździe ze Stalą Stalowa Wola (19 września, 19:38). Natomiast Cracovia II podejmie Siarkę Tarnobrzeg (19 września, 16:00).

Lewart Lubartów – Cracovia II 1:1 (0:0)
Bramki: Krystian Żelisko 59′ – Mateusz Jarzynka 90+2′

Lewart: Wójcicki – Michałów, Budzyński, Zbiciak, Świech – Pożak (90′ Niewęgłowski), Szczotka (79′ Maksymiuk), Buczek, Najda (90′ Ponurek) – Aftyka (76′ Fularski), Żelisko.

Cracovia: Majchrowicz – Stachera, Bracik, Pieńczak (85′ Jarzynka), Wiśniewski – Zaucha, Rząsa (60′ Ferreira Dias), Santos Nunes (60′ Ożóg), Supryn, Malisz (85′ Biernat) – Bała (65′ Bociek).

Żółte kartki: Jakub Buczek x2, Arkadiusz Maksymiuk – Patryk Rząsa, Mateusz Pieńczak, Krzysztof Bociek
Czerwona kartka:
Jakub Buczek 62′ (za dwie żółte)
Sędziował: Daniel Detka (Kielce).

fot. Lewart Lubartów