Piłkarze Piotra Zasady grają do końca! Radosław Kursa zepsuł święto Resovii

Piłkarze Piotra Zasady grają do końca! Radosław Kursa zepsuł święto Resovii

Piłkarze Motoru Lublin, chcąc przedłużyć swoje szanse na awans do II ligi, w pierwszej kolejności musieli pokonać Orlęta Radzyń Podlaski. Wszystko dlatego, że Resovia kilka godzin wcześniej wygrała z Avią Świdnik 3:0 i powiększyła przewagę nad żółto-biało-niebieskimi do siedmiu punktów. Do 90. minuty sobotniego spotkania na stadionie przy ulicy Warszawskiej wydawało się, że podopieczni Piotra Zasady kolejny raz powrócą z Radzynia Podlaskiego z podkulonym ogonem. W samej końcówce komplet oczek ekipie z Koziego Grodu zapewnił jednak Radosław Kursa.

Przyjezdni do sobotniego meczu podchodzili z nożem na gardle, znając wynik spotkania Avii Świdnik z Resovią. Trener Piotr Zasada kolejny raz potwierdził, że nie boi stawiać się na młodzież. Szansę debiutu w wyjściowym składzie otrzymali Kamil Kumoch i Szymon Rak. Obok Radosława Kursy na stoperze ponownie zagrał Maksymilian Cichocki. Po stronie gospodarzy znów zaprezentował się natomiast 16-letni Arkadiusz Korolczuk. Radzynianie od pierwszego gwizdka sędziego byli mocno zmotywowani. Wszystko dlatego, że w tym roku kalendarzowym nie wygrali jeszcze przed własną publicznością. Aktywny był duet Szymon Stanisławski Krystian Puton, na co odpowiedzieć starał się Dawid Dzięgielewski. Klarownych sytuacji z obu stron było jednak jak na lekarstwo. W 27. minucie niewiele pomylił się wspomniany Stanisławski, a po chwili Krzysztofa Stężałę sprawdził Kamil Majkowski. Przed przerwą kibice w Radzyniu Podlaskim nie obejrzeli bramek.

W drugiej połowie również brakowało fajerwerków. Jednym i drugim nie można było odmówić woli walki, lecz nie przekładało się to na jakość tego widowiska. Na pierwszą niezłą okazję trzeba było poczekać do 70. minuty. Szymon Stanisławski zagrał do Krystiana Putona, ten oddał strzał z woleja, z którym z trudem poradził sobie Paweł Socha. W odpowiedzi próbował Tomasz Tymosiak, jednak Krzysztof Stężała zdołał zachować czyste konto. W 83. minucie świetną szansę miał Rafał Dusiło, który wcześniej zastąpił Szymona Raka. 18-latek nie był w stanie wygrać pojedynku jeden na jeden z doświadczonym golkiperem ekipy Damiana Panka. Kiedy wydawało się, że sobotni mecz zakończy się wynikiem 0:0, komplet oczek gościom zapewnił Radosław Kursa. Środkowy defensor wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i przedłużył nadzieje żółto-biało-niebieskich na awans do II ligi.

W następnej kolejce Orlęta Radzyń Podlaski zagrają na wyjeździe z Karpatami Krosno (9 czerwca, 17:00). Natomiast Motor Lublin podejmie Avię Świdnik (9 czerwca, 17:00).

Orlęta Radzyń Podlaski – Motor Lublin 0:1 (0:0)
Bramka: Radosław Kursa 90′

Orlęta: Stężała – Ciborowski, Kiczuk, Zarzecki, Szymala (65′ Lipiński) – Kaganek (80′ Kalita), Korolczuk (87′ Panufnik), Krawczyk, Puton, Rycaj (90+1′ Demianiuk) – Stanisławski.

Motor: Socha – Michota, Cichocki, Kursa, Szkatuła (85′ Kamiński) – Dzięgielewski (70′ Kasolik), Tymosiak, Kumoch (79′ Burkhardt), Majkowski (90+2′ Tadrowski) – Rak (60′ Dusiło), Nowak.

Żółte kartki: Szymon Stanisławski, Bartosz Ciborowski – Radosław Kursa x2, Marcin Michota, Kamil Majkowski
Czerwona kartka: Radosław Kursa 90′ (za drugą żółtą)
Sędziował: Piotr Kozłowski (Lublin).

fot. Tomasz Lewtak/motorlublin.eu