Po kolejnym punkcie do kolekcji

Po kolejnym punkcie do kolekcji

W zaległym meczu 8. kolejki rozgrywek grupy IV III ligi, w którym Orlęta Radzyń Podlaski podejmowały Podlasie Biała Podlaska padł remis 1:1. Jako pierwsi na prowadzenie w środowym spotkaniu wyszli goście, a Bartosza Klebaniuka strzałem w doliczonym czasie gry pierwszej połowy pokonał Paweł Zabielski. Do wyrównania tuż po przerwie doprowadził Mateusz Chyła. Dla podopiecznych Rafała Borysiuka to szósty remis w trwającym sezonie, a dla ekipy prowadzonej przez Władimira Geworkiana czwarty.

Rafał Borysiuk:

Nie pamiętam, kiedy ostatnio nie wykorzystaliśmy takich sytuacji, jakie stworzyliśmy sobie w meczu. Mieliśmy naprawdę świetne akcje, a nie mogliśmy ich skończyć. Oczywiście należy oddać rywalom to, że postawili trudne warunki i walczyli z nami, choć myślę, że takie spotkania powinniśmy wygrywać. Przeważaliśmy w tym starciu, ale już na początku nie wykorzystaliśmy chociażby rzutu karnego. Dostaliśmy bramkę do szatni i ta runda w naszym wykonaniu to pewnego rodzaju cierpienie dla nas. Trudno cokolwiek powiedzieć, tym bardziej że w końcówce mieliśmy jeszcze ze trzy stuprocentowe sytuacje. Dopisujemy sobie kolejny punkt do dorobku, lecz nie jesteśmy z niego zadowoleni, bo potrzebowaliśmy zwycięstwa. Przed nami kolejny trudny mecz, ale w tej lidze nie ma łatwych rywali. Na pewno wyjdziemy w nim powalczyć  o korzystny dla nas rezultat. Wierzę, że praca, którą wykonujemy, w końcu przyniesie rezultaty. Suma szczęścia zawsze równa się zeru i mam nadzieję, że teraz los się do nas uśmiechnie.


Przemysław Skrodziuk (zawodnik i asystent Władimiara Geworkiana):

To był mecz na remis, w którym obie ekipy miały swoje bardzo dobre sytuacje. Początek spotkania należał do Orląt Radzyń Podlaski, ale końcówka pierwszej połowy już do nas. Po składnej akcji Mateusz Jastrzębski podał ze skrzydła do Tomka Nieścieruka, a ten obsłużył Pawła Zabielskiego, który wyprowadził nas na prowadzenie. Straciliśmy bramkę po rzucie rożnym, a potem już obie ekipy miały swoje akcje. Po naszej stronie Maciek Wrzosek popisał się niezłymi interwencjami, bo wybronił dwie bardzo groźne sytuacje. Myślę, że obie drużyny czują niedosyt po tym starciu. Nie ma co ukrywać, zarówno my, jak i rywale potrzebowaliśmy trzech punktów. Chyba wszyscy się zgodzimy z tym, że czas najwyższy na odniesienie przez nas zwycięstwa i mam nadzieję, że tak się stanie w najbliższą sobotę.

NASTĘPNE MECZE

W następnym meczu Orlęta Radzyń Podlaski podejmą Siarkę Tarnobrzeg (20 października, 15:00). Natomiast Podlasie Biała Podlaska także u siebie zagra z Wisłą Sandomierz (19 października, 15:00).

Orlęta Radzyń Podlaski – Podlasie Biała Podlaska 1:1 (0:1)
Bramki: Mateusz Chyła 52′ – Paweł Zabielski 45+1′

Orlęta: Klebaniuk – Ciborowski, Kursa, Chyła, Szymala – Renkowski (81′ Chmielewski), Lipiński (46′ Sułek), Gałązka, Sadowski (65 Rycaj), Kalita – Nowak (59′ Syryjczyk).

Podlasie: Wrzosek – Marczuk, Pyrka, Kosieradzki, Jastrzębski – Nieścieruk (66′ Dmitruk), Dmowski, Kaznokha, Andrzejuk – Wrzosek (19′ Buzun), Mielnik (19′ Zabielski).

Żółte kartki: Michał Sadowski, Rafał Nowak, Damian Gałązka – Michał Pyrka, Tomasz Nieścieruk, Paweł Zabielski
Niewykorzystany rzut karny:
Patryk Szymala 9′ (nie trafił w bramkę)
Sędziował: Piotr Burak (Zamość).

fot. Cezary Hince