Sparing: Grad bramek w meczu Avii Świdnik i Włodawianki Włodawa

Sparing: Grad bramek w meczu Avii Świdnik i Włodawianki Włodawa

We wtorkowy wieczór odbył się mecz kontrolny pomiędzy Avią Świdnik a Włodawianką Włodawa. Pomimo tego, że oba zespoły dzieli jedna klasa rozgrywkowa, to spotkanie było wyrównane, a kibice zgromadzeni na stadionie w Świdniku obejrzeli aż 12 bramek. Ze strzelaniny lepiej wyszli podopieczni Łukasza Mierzejewskiego, zwyciężając 7:5. W ekipie z Włodawy wystąpiło w tym starciu trzech zawodników testowanych. Jeden z nich jest blisko zespołu, natomiast kwestia angażu pozostałych piłkarzy pozostaje rozwojowa.

Łukasz Mierzejewski:

W tym meczu było na pewno dużo ofensywnych akcji w naszym wykonaniu. Mogła się podobać liczba strzelonych bramek. To kolejny wygrany przez nas sparing, ale niektórzy zawodnicy dali sygnał, że odpuszczają rywalizację. Po tym, co pokazali, miejsce w podstawowym składzie się od nich oddaliło. To był dobry mecz kontrolny, który ułatwił mi zadanie przed zbliżającym się początkiem rozgrywek.


Mirosław Kosowski:

Myślę, że to był dla nas pożyteczny sparing. Oprócz wielu bramek mieliśmy momenty lepszej i gorszej gry. Trochę przespaliśmy pierwszą połowę. Popełniliśmy za dużo błędów, w wyniku czego do przerwy przegrywaliśmy 1:4. W drugiej odsłonie zaprezentowaliśmy się już lepiej, ale mimo wszystko, było widać sporo mankamentów. Ten mecz to taki prawdziwy materiał szkoleniowy dla obu drużyn. Dalej mamy nad czym pracować. Myślę, że wszyscy kibice obecni na stadionie wyszli usatysfakcjonowani dużą liczbą bramek. Wynik taki jak ten, nie pojawia się często na boiskach piłkarskich. To była kanonada goli z jednej i drugiej strony. Uważam, że zaprezentowaliśmy się przyzwoicie na tle drużyny z wyższej ligi. Najważniejsze, że żaden z piłkarzy obu ekip nie nabawił się w tym spotkaniu kontuzji. Pomimo przegranej moi gracze stanęli na wysokości zadania, bo nie byliśmy tutaj faworytem. Trzeba również pochwalić zawodników rywali za postawę w pierwszej połowie. Widać, że idą oni troszeczkę innym cyklem przygotowań. III liga rusza dwa tygodnie przed naszymi rozgrywkami i u gospodarzy była dostrzegalna dosyć duża dynamika i szybkość. Myślę, że u nas to powinno pojawić się właśnie za czternaście dni. Ta rywalizacja pokazała, nad czym musimy popracować i mamy nadzieję, że w przyszłości będzie dochodziło do takich spotkań kontrolnych jak to.

NASTĘPNY SPARING

W następnym sparingu Avia Świdnik zmierzy się z Ursusem Warszawa (22 lutego), a Włodawianka Włodawa zagra z Kłosem Chełm (21 lutego).

Avia Świdnik – Włodawianka Włodawa 7:5 (4:1)
Bramki: Krystian Mroczek x2, Dominik Maluga x2, Krystian Śliwa, bramka samobójcza, Bartosz Mroczek – Piotr Pacek x3, Patryk Błaszczuk, Kacper Kamiński

Avia: (I połowa) Szelong – Głaz, Mykytyn, Kukułowicz, Kuliga – Uliczny, Śliwa, K. Mroczek, Ozimek – Maluga, Białek; (II połowa) Kurek – Kołodziej, Górka, Kukułowicz, Plesz – Wójcik, Maluga, B. Mroczek, Poleszak – Prędota, Szpak.

Włodawianka: Paszkiewicz – zawodnik testowany I, Czarnota, Kwiatkowski, Błaszczuk – Waszczyński, Naumiuk, Magdysz, zawodnik testowany II, Pacek – Budzyński oraz Gontarz, Kawalec, zawodnik testowany III.

fot. MKS Avia Świdnik