To nie były jednostronne derby

To nie były jednostronne derby

W sobotnich derbach województwa lubelskiego piłkarze Orląt Radzyń Podlaski odnieśli przekonujące zwycięstwo nad Podlasiem Biała Podlaska. Ekipa prowadzona przez Rafała Borysiuka pokonała bialczan 5:1, choć do przerwy na tablicy wyników widniał remis 1:1. – Do momentu straty trzeciej bramki byliśmy lepszym zespołem niż Orlęta Radzyń Podlaski. Stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji niż rywale i myślałem, że kwestią czasu jest strzelenie gola na 2:1. Przeciwnicy lepiej się bronili i wychodzili z kontrami, a my dokładniej graliśmy w piłkę. Popełniliśmy jednak indywidualne błędy, po których wpadły nam dwie bramki. Czwarte i piąte trafienie to pochodna tego, że otworzyliśmy się, bo poszliśmy do przodu większą ilością zawodników. Szkoda, że ilość nie przełożyła się na jakość. Myślę, że do 60. minuty meczu graliśmy najlepsze spotkanie w tej rundzie – komentuje Przemysław Sałański. – Myślę, że wygraliśmy zasłużenie, choć rywale mieli swoje sytuacje, po których mogli wyjść na prowadzenie. U nas zresztą było podobnie. Sporo działo się w tym meczu, ale w drugiej połowie kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Początek był wyrównany, lecz błąd obrony gospodarzy umożliwił nam zdobycie kolejnego gola. Zawodnicy Podlasia musieli zaryzykować, a my popisaliśmy się ładnymi uderzeniami. Podwyższyliśmy po stałym fragmencie gry, potem Jurij Perin podał do Macieja Wojczuka, który z bliskiej odległości trafił do siatki. Bramka na 5:1 wyglądała podobnie. Wynik może sugerować, że było to jednostronne spotkanie. Absolutnie tak to nie wyglądało. Przeciwnicy grali dobrą piłkę i postawili nam wysoko poprzeczkę, szczególnie w pierwsze połowie. Nas może tylko cieszyć rozmiar wygranej. Z kontuzją plac gry opuścił Michał Panufnik, który narzeka na ból kolana. Czy będzie to poważny uraz, dopiero zobaczymy. Mam nadzieję, że to nic poważnego. Przybywa nam kontuzji, ale nie możemy się załamywać. Być może przed końcem rundy wrócą do nas niektórzy piłkarze. Jest jeszcze sporo grania, także patrzymy do przodu – mówi Rafał Borysiuk. 

Podlasie Biała Podlaska – Orlęta Radzyń Podlaski 1:5 (1:1)
Bramki: Tomasz Andrzejuk 20′ – Karol Kalita 15′, 73′, Kacper Waniowski 62′, Maciej Wojczuk 85′, Jurij Perin 90+5′

Podlasie: Zagórski – Renkowski, Konaszewski, Chyła, Andrzejuk  – Komar, Mitura, Czułowski, Nieścieruk (71′ Syryjczyk), Dmowski (63′ Kosieradzki) – Kruczyk (63′ Chmielewski).

Orlęta: Stężała – Ciborowski, Panufnik (55′ Waniowski), Kursa, Szymala – Jaworski (46′ Kaganek), Korolczuk,  Rycaj, Kalita (75′ Perin), Ilczuk (85′ Lipiński) – Wojczuk.

Żółte kartki: Patryk Czułowski, Mateusz Konaszewski, Patryk Mitura, Paweł Komar, Tomasz Andrzejuk, Kamil Dmowski – Karol Kalita, Bartosz Ciborowski, Michał Panufnik, Radosław Kursa
Sędziował: Sebastian Godek (Rzeszów).

fot. Cezary Hince (archiwum)