W Chełmiance praca wre

W Chełmiance praca wre

Wszystkie trzy drużyny Chełmianki przygotowują się do rundy wiosennej sezonu 2019/2020. Piłkarze trenują w pocie czoła pod okiem trenerów Jana Konojackiego, Radosława Leonowicza, szkoleniowca bramkarzy Artura Chwedorczuka, a także fizjoterapeuty, Zbigniewa Kiryka. – Szykujemy drużynę seniorów do dalszej gry w III lidze, juniorów starszych, którzy wywalczyli awans, do rywalizacji w lidze makroregionalnej, a juniorów młodszych – w lidze wojewódzkiej w grupie „B” – twierdzi prezes klubu, Grzegorz Gardziński.

Zajęcia przebiegają zgodnie z wyznaczonym planem, trenujemy na miejskich obiektach w Chełmie, wykorzystujemy boisko „Orlik”, halę sportową, treningi biegowe odbywamy w lesie „Borek”, a ponadto korzystamy ze współpracy z „Fabryką Sportu”, gdzie nasi zawodnicy uczęszczają na siłownię oraz Chełmskim Parkiem Wodnym, gdzie odbywa się odnowa biologiczna – mówi Jan Konojacki, trener drużyny seniorów Chełmianki. – Trenujemy od trzech tygodni, niemal codziennie, z frekwencji na zajęciach mogę być zadowolony. Zawodnicy chętnie ćwiczą, widzę u nich duże zaangażowanie, chcą jak najlepiej przygotować się do rundy wiosennej.

Zespół Chełmianki może należeć do najmłodszych w III lidze. Najstarszy zawodnik, Volodymyr Hladkyy ma 24 lata, najmłodszy – napastnik Dominik Dąbrowski, który strzelił gola Wiśle Puławy, w tym roku skończy 17 lat. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że mamy młodą drużynę, ale nie oznacza to, że mamy być chłopcami do bicia – mówi trener Konojacki. – Budujemy nową drużynę w oparciu o młodych piłkarzy, głodnych gry na wyższym poziomie. Ci zawodnicy pokazali jesienią, czy też w minionym sezonie, że potrafią grać w piłkę, uzyskując dobre wyniki w lidze makroregionalnej juniorów starszych. Przed nami dużo pracy, a sparingowy mecz z Wisłą Puławy pokazał, że rodzi się fajna drużyna, która wie, po co wychodzi na boisko. Do chłopaków dotarło, jakie zadanie przed nimi stoi. Zawodnicy wiedzą, gdzie mają braki i nad tym pracujemy. Dla mnie najważniejsze jest to, że ci chłopcy chcą być lepszymi piłkarzami, chcą się uczyć, co widać na treningach. Przed nami trudna runda, ale i ciekawa przygoda. Wiemy, z jakimi przeciwnikami przyjdzie się nam zmierzyć. Powiem tak, na nas nie ciąży żadna presja i to na pewno będzie atutem mojego zespołu. Przed nami jeszcze kilka meczów kontrolnych, a każdy z nich to nowe doświadczenie – dodaje Konojacki.

Do inauguracji piłkarskiej wiosny pozostał jeszcze miesiąc. Zdaniem szkoleniowca zespołu, to sporo czasu, by poprawić pewne mankamenty w grze. – Jeśli zespół od początku do końca będzie skoncentrowany na realizacji przedmeczowych założeń taktycznych, tak jak w spotkaniu z Wisłą Puławy, to wtedy na pewno nie ułatwimy zadania swoich przeciwnikom – twierdzi Konojacki. – Musimy też zminimalizować liczbę błędów indywidualnych. Każdy zespół je popełnia, chodzi jednak o to, by było ich jak najmniej. Właśnie po takich błędach w meczach sparingowych najczęściej traciliśmy gole i nad tym musimy pracować – dodaje szkoleniowiec Chełmianki.

Trener Konojacki chce zbudować mocną defensywę. Dawid Salewski i Rafał Dobrzyński mają tworzyć parę stoperów. Obaj mają dobre warunki fizyczne, dynamicznie się rozwijają i powinni być mocnym punktem zespołu. Szkoleniowiec bardzo liczy na formę prawego obrońcy, Piotra Kożuchowskiego, a także prawoskrzydłowego, Pawła Wójcickiego. Kożuchowski wyleczył kontuzję, od trzech miesięcy trenuje na pełnych obrotach i wiosną powinien należeć do jaśniejszych punktów drużyny. – Szukamy jeszcze zawodnika na lewą obronę. Trenuje z nami były zawodnik Górnika Łęczna, zobaczymy, co z tego będzie. Przydałby się też lewoskrzydłowy. Testujemy dwóch graczy, wiele wskazuje na to, że zostaną w naszej drużynie – podkreśla Konojacki.

Do rundy wiosennej szykują się też dwie drużyny juniorów Chełmianki. Starsi zagrają w lidze makroregionalnej z udziałem drużyn z województw: małopolskiego, podkarpackiego, świętokrzyskiego i lubelskiego. – Naszymi rywalami będą znane kluby: Garbarnia Kraków, Sandecja Nowy Sącz, Korona Kielce, Resovia Rzeszów, Siarka Tarnobrzeg, Star Starachowice i Orlęta Radzyń Podlaski. W tej lidze gramy drugi raz z rzędu, jest to na pewno sukces klubu i tych zawodników. Dla wielu z nich to okazja, by skonfrontować swoje umiejętności z rówieśnikami z innych regionów. Czeka nas 14 ciekawych pojedynków. Chłopcy już palą się do gry, jest duża rywalizacja, co bardzo cieszy – podkreśla Radosław Leonowicz, trener chełmskich juniorów. Pierwszy mecz juniorzy starsi Chełmianki zagrają na wyjeździe w Starachowicach już 7-8 marca.

Zespół juniorów młodszych natomiast przygotowuje się do gry w I Lidze Wojewódzkiej, Grupie B. Jesień zakończył na wysokim trzecim miejscu. – Nasz plan jest taki, by utrzymać drużynę w tej lidze – mówi trener Leonowicz. – Jesienią pokazaliśmy, że ten zespół ma potencjał, ale potrzebuje czasu, by wejść na odpowiednie tory. Dajemy też możliwość gry zarówno w zespole juniorów starszych, jak i młodszych wszystkim chłopcom z regionu, którzy chcieliby spróbować swoich sił i wypromować się. Wszystkich chętnych zapraszam do klubu na treningi – dodaje trener Leonowicz.

Artykuł jest wyrazem prywatnej opinii autora, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść tego artykułu, jak również nie był on poddany korekcie.

fot. KIKI (archiwum)