W Motorze czas na przebudowę zespołu? Żółto-biało-niebiescy bez Konrada Nowaka

W Motorze czas na przebudowę zespołu? Żółto-biało-niebiescy bez Konrada Nowaka

Zgodnie z zapowiedziami Prezydent Miasta Krzysztof Żuk angażuje się w sprawy Motoru Lublin. W najbliższych dniach w klubie powinny zapaść decyzje dotyczące przyszłości prezesa Leszka Bartnickiego oraz piłkarzy, który w kolejnym sezonie wybiegną na murawę w żółto-biało-niebieskich barwach. Wśród nich zabraknie Konrada Nowaka. 34-latek w ostatnich dniach wydał oświadczenie, w którym wyjaśnia, dlaczego rozstaje się z Motorem.

Przed nami odważne decyzje dotyczące przyszłości Motoru, które sprawią, że będzie to ostatni III-ligowy sezon na Arenie Lublin. Przywiązujemy dużą wagę do najbliższego sezonu w wykonaniu drużyny. W tym celu Zarząd spółki podpisał kontrakt z nowym trenerem, którym został Mirosław Hajdo. Wierzę, że swoim doświadczeniem przekaże Motorowi nową jakość gry oraz energię, której ostatnio brakowało drużynie, a kibice Motoru staną się widzami meczów na coraz wyższym poziomie  – mówi Krzysztof Żuk.


Poniżej prezentujemy treść oświadczenia, jakie na portalu społecznościowym opublikował Konrad Nowak:

“Drodzy Kibice i Sympatycy Motoru,
Wszystko na to wskazuje, że ostatni mecz zeszłego sezonu był moim 100, a zarazem ostatnim meczem w barwach mojego ukochanego Klubu. Chciałbym Wam wszystkim bardzo serdecznie podziękować za te wszystkie chwile, które mogłem razem z Wami przeżywać. Żegnając się czuje ogromny zaszczyt, że przez te 100 meczów byłem małą cząstką tego wielkiego Klubu, a wyprowadzanie drużyny z opaską kapitańską było spełnieniem moich dziecięcych marzeń. Czuje ogromny zaszczyt, ale i wielki niedosyt, bo nie dałem Wam tego, o czym marzycie od kilku lat. Wiedzcie, że jest to moja największa piłkarska porażka.
Korzystając z formy przekazu, chciałbym poruszyć jeszcze jedną bardzo niemiłą dla mnie kwestię. Od pewnego czasu po stadionie, jak i mieście „krążą” różne haniebne i nieprawdziwe pomówienia na mój temat. Szczegóły dla wielu są znane. Ci, co nie wiedzą to nawet niech się nie zagłębiają, bo wszystko jest jedną wielką nieprawdą i żenującą chęcią uderzenia w moją osobę. NIGDY nie miałem z tym ohydnym pomówieniem nic wspólnego. Jest to wymysł osoby, która chciała uderzyć we mnie i jak ostatnie wydarzenia pokazują, uderzyła celnie. Obiecuję Wam, że ze swojej strony zrobię wszystko, żeby ta osoba odpowiedziała za to, kierując sprawę do organów, które rzetelnie sprawdzą i potwierdzą moją niewinność.
Nie tak sobie wyobrażałem moje pożegnanie z wszystkimi sympatykami tego Klubu. Zawsze miałem nadzieję, że swoje buty na kołku zawieszę grając ostatni mecz w koszulce Motoru. Dzisiaj, kiedy wiem, że jest to mało realne chciałbym Wam jeszcze raz podziękować, wszystkim nowym zawodnikom pogratulować, bo będziecie grać w wielkim Klubie a nowemu trenerowi życzyć spełnienia mojego marzenia, jak i rzeszy Kibiców.
Do zobaczenia na meczu … już w roli wiernego Kibica.”

fot. Jakub Pecio (archiwum)