Drugie zwycięstwo siatkarzy z Kraśnika

Drugie zwycięstwo siatkarzy z Kraśnika

W sobotni wieczór siatkarze MKS-u Kraśnik w czterech setach pokonali Tempo Chełm. – Do tego spotkania przystąpiliśmy bez podstawowego przyjmującego oraz libero. W pierwszej odsłonie praktycznie nic nie działało tak, jak należy, zaczynając od przyjęcia, a później przez atak. Chcieliśmy jak najszybciej zapomnieć o tym secie, przestawiając na przyjęcie drugiego rozgrywającego i ta sztuka przyniosła efekt. W następnych partiach mocno poprawiliśmy swoją grę w ataku, jak i w przyjęciu zagrywki. Mecz był bardzo zacięty, raz jedna ekipa prowadziła, raz druga przejmowała inicjatywę. Ostatecznie wytrzymaliśmy końcówki w pozostałych trzech setach i cieszymy się ze zdobytych trzech punktów – opowiada Andrzej Zdenicki. – W pierwszej odsłonie zdominowaliśmy rywala, wszystko nam wychodziło zarówno na zagrywce, jak i w ataku. To był pokaz naszej siły, do której przyzwyczajaliśmy przeciwników w tym sezonie. Myśleliśmy, że po tej partii będziemy nadal kontrolować przebieg spotkania – tak się jednak nie stało. Odkąd zaszła zmiana w ekipie przeciwników, gdzie drugi rozgrywający przeszedł na pozycję przyjmującego, zaczęli coraz lepiej grać. Natomiast my nie potrafiliśmy znaleźć na to jakiegoś antidotum siatkarskiego i skończyło się naszą przegraną 1:3. Do tego spotkania byliśmy przygotowani, wiedzieliśmy, co zaprezentuje ekipa z Kraśnika, ale zabrakło nam reakcji w późniejszych fazach seta. Na pochwałę zasługuje para arbitrów prowadząca spotkanie, spisali się na medal. Nam pozostaje walczyć o kolejne punkty w następnych meczach – ocenia Tomasz Rodakowski.

MKS Kraśnik – Tempo Chełm 3:1 (13:25, 25:22, 25:22, 25:23)

MKS: Cezary Kostaniak, Michał Ciorgoń, Szymon Mańkowski, Szymon Rudziejewski, Sebastian Sołtys, Maciej Kuliński, Sebastian Wnuk (libero) oraz Marek Kozyra, Bartosz Dąbrowski, Bartłomiej Kozioł (libero), Gabriel Salit.

Tempo: Tomasz Rodakowski, Mateusz Rzeźnik, Wojciech Kosiński, Michał Anisiewicz, Marek Suszek, Kamil Kaszak, Rafał Roman (libero) oraz Krzesimir Dąbski.