Klasyka gatunku Powiślaka i pięciosetowa specjalność KUL-u

Klasyka gatunku Powiślaka i pięciosetowa specjalność KUL-u

Sobotni mecz między Powiślakiem Końskowola a zespołem AKS Karol KUL zakończył się w pięciu setach. Zwycięsko wyszli z niego zawodnicy z Lublina. W 2020 roku drużyna prowadzona przez Piotra Olejarnika rozegrała trzy mecze i wszystkie z nich rozstrzygały się w tie-breakach. Zespół z Końskowoli miał szansę na drugą w tym sezonie wygraną, jednak mimo prowadzenia 2:0 nie udało mu się zamknąć wyniku na swoją korzyść.

Henryk Turbiasz

Można by powiedzieć: klasyka gatunku. Prowadziliśmy już 2:0, by ostatecznie przegrać 2:3. Pierwszego seta wygraliśmy na przewagi, a drugi był już pod naszą całkowitą kontrolą. Muszę przyznać, że w pierwszych dwóch partiach wyglądaliśmy naprawdę dobrze. To chyba nas uśpiło, bo polegliśmy w trzeciej odsłonie. W miarę upływu czasu siadała nam koncentracja, choć w trzecim secie stać nas jeszcze było na zwycięstwo. Niestety zaczęliśmy popełniać błędy i oddawać rywalom punkty za darmo. W czwartej partii prowadziliśmy nawet 9:2, a nagle zrobiło się 10:14. Przytrafił nam się zastój, który trudno wytłumaczyć. To przełożyło się na tie-breaka, w którym musieliśmy uznać wyższość zespołu z Lublina. Nasuwa mi się taki wniosek, że nam chyba coraz ciężej jest rozgrywać więcej niż trzy sety w jednym meczu. No cóż, pierwsza runda za nami, a nasza zdobycz punktowa jest niewielka. Jednak przed nami druga część sezonu i zobaczymy, jak to będzie wyglądało.

Piotr Olejarnik

Powoli zaczynamy specjalizować się w pięciosetowych meczach. Pierwszy set trochę zadecydował o tym dziwnym układzie. Graliśmy na przewagi, byliśmy cały czas o ten punkt z przodu, ale nie udało się go wygrać. Trochę zdemotywowani wyszliśmy na drugą partię i wyglądało to po prostu źle. Nie mogliśmy dobrze wejść w grę. Mieliśmy dobrą jedną czy dwie akcje, a później dwie psuliśmy. Trzeci set też nie układał się dobrze, bo zaczęliśmy od stanu 2:9. Zrobiliśmy zmiany i coś nam zaskoczyło. Zawodnicy uwierzyli w siebie, udało nam się doprowadzić do stanu 12:12 i później wygrać całą odsłonę. Walczyliśmy, udało się zdobyć przewagę i wygrać ten mecz. Jesteśmy zadowoleni, że odnieśliśmy zwycięstwo, ale nie było łatwo.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce AKS Karol KUL podejmie Arkę Wojsławice. Natomiast KS Powiślak Końskowola zagra na wyjeździe z Seven Tempo Chełm. Oba mecze zostaną rozegrane 25 stycznia.

KS Powiślak Końskowola – AKS Karol KUL 2:3 (30:28, 25:20, 21:25, 15:25, 12:15)

Powiślak: Tomasz Kowalczyk, Mateusz Stonio, Emil Kapelko, Przemysław Kozak, Michał Chuszcz, Wiktor Skwarek, Rafał Kozak (libero) oraz Damian Siudaj, Damian Pietrasiak, Marek Turbiasz.

AKS: Krzysztof Orzeł, Grzegorz Turbiasz, Michał Szust, Maciej Włodarczyk, Paweł Anioł, Maciej Kuliński, Konrad Buszko (libero) oraz Andrzej Gotner, Kacper Gałan (libero).

fot. AKS Karol KUL (archiwum)