Kolejny tie-break w derbach powiatu puławskiego. Cisy lepsze od Powiślaka

Kolejny tie-break w derbach powiatu puławskiego. Cisy lepsze od Powiślaka

Drugi mecz w sezonie 2018/2019 pomiędzy Cisami Nałęczów a Powiślakiem Końskowola także rozstrzygnął się po pięciosetowym boju, z którego tym razem zwycięsko wyszli podopieczni Jarosława Maciążka.

Jarosław Maciążek:

Pierwszy set minął nam bardzo ładnie i bez problemów. W drugiej partii po naszej stronie zabrakło dokładnego przyjęcia i to było główną przyczyną porażki w tej odsłonie, ale przełożyło się to także na kolejnego seta. Dodatkowo gra po naszej stronie nie wyglądała już tak dobrze i żaden element nie wychodził nam tak, jakbyśmy tego chcieli. Rywale prowadzili cały czas siedmioma punktami, a my nie mogliśmy zniwelować różnicy. Na szczęście poczynione zmiany pozwoliły nam podciągnąć wynik do 22. Nabraliśmy rozpędu i w czwartym secie od początku zbudowaliśmy przewagę, którą utrzymaliśmy do końca. W tie-breaku szybko zaczęliśmy dominować i nie daliśmy się już ograć.


Henryk Turbiasz:

Niestety znowu wystąpiliśmy w ograniczonym składzie. Na początku spotkania nasz podstawowy przyjmujący Przemek Kozak po raz kolejny doznał kontuzji i wybił palec w prawej ręce. Pomimo tego rozegraliśmy dobry mecz, a zwłaszcza trzeci set był świetny w naszym wykonaniu. Mogę nawet powiedzieć, że najlepszy w tym roku.  Spotkanie od początku było prowadzone w dobrym tempie i było bardzo zacięte. Szkoda pierwszego seta, bo dwa kolejne znacząco wygraliśmy i równie dobrze, to starcie mogło zakończyć się wynikiem 3:0 dla nas. W drugiej partii walka była wyrównana, ale udało nam się przeciągnąć końcówkę na naszą korzyść. W trzeciej odsłonie graliśmy jak z nut, lecz pod koniec seta gospodarze zaczęli odrabiać wynik. To był nasz błąd, ponieważ rozluźniliśmy się nieco. Rozpędzeni po tej końcówce rywale potem już nas pokonali. W tie-breaku opadliśmy z sił, a akcje nie były już takie płynne i mieliśmy trochę problemów ze skończeniem pierwszego ataku. Przeciwnicy natomiast od początku uzyskali przewagę i wygrali. Trzeba zauważyć, że meczowi towarzyszyło niezłe sędziowanie i przyjacielska atmosfera. Na pochwałę zasługuje Mateusz Stonio, który rozegrał bardzo dobry spotkanie. Przez cztery sety bombardował tak, jak przystało na atakującego. Słowa uznania wędrują także dla Grzegorza Turbiasza za regularną zagrywkę. Nasz zawodnik bił mocno i rzadko kiedy się mylił, a do tego zdobywał istotne punkty w ataku. 

Cisy Nałęczów – Powiślak Końskowola 3:2 (25:23, 22:25, 22:25, 25:21, 15:8)

Cisy: Paweł Kisiel, Tomasz Wojnar, Rafał Marzec, Paweł Kusy, Grzegorz Kapera, Adam Chrzanowski, Kamil Harabin (libero), Konrad Buszko (libero) oraz Leszek Cholewa, Arkadiusz Orlik, Piotr Krysiak.

Powiślak: Tomasz Kowalczyk, Mateusz Stonio, Grzegorz Turbiasz, Przemysław Kozak, Michał Chuszcz, Krzysztof Zięba, Bogdan Skrzyński (libero) oraz Emil Kapelko, Marek Turbiasz, Piotr Skwarek.

fot. Rafał Bieliński