KS CKFiS Bełżyce niby blisko Cisów Nałęczów, ale jednak daleko

KS CKFiS Bełżyce niby blisko Cisów Nałęczów, ale jednak daleko

W zaległym meczu rozgrywek III ligi siatkówki mężczyzn Cisy Nałęczów pokonały 3:1 KS CKFiS Bełżyce. Dzięki wygranej za trzy punkty ekipa z powiatu puławskiego wróciła na pierwsze miejsce w tabeli. – Jesteśmy w fazie przebudowy drużyny i nie wszystko jeszcze funkcjonuje, tak jak powinno. Mam na myśli m.in. taktykę naszej gry. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że przecież nie wszystko zadziała od początku. Jeśli chodzi o ten mecz, to w pierwszym i w drugim secie zagraliśmy nerwowo. Znacząco poprawiliśmy się w trzeciej partii, w której zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze. W czwartej odsłonie graliśmy z rywalami punkt za punkt, a wynik do końca był sprawą otwartą. Po drugiej stronie siatki był jednak silniejszy przeciwnik, któremu gratulujemy wygranej – mówi Adam Wawrzyniak, nowy trener KS CKFiS Bełżyce. – Pierwszego i drugiego seta udało się wygrać gładko. W trzeciej partii w nasze szeregi wkradło się rozluźnienie. Wpuściłem na parkiet zmienników, żeby pierwszy skład mógł odpocząć. W czwartej odsłonie walczyliśmy punkt za punkt. Rywale zaczęli lepiej grać, ale obyło się bez tie-breaka. W dalszym ciągu brakuje nam niektórych zmian, bo nie ma z nami wszystkich zawodników. Z dobrych informacji mogę przekazać, że od kolejnego spotkania będziemy mogli już liczyć na Pawła Kusego – komentuje Jarosław Maciążek.

KS CKFiS Bełżyce – Cisy Nałęczów 1:3 (10:25, 22:25, 25:16, 22:25)

CKFiS: Rafał Celejewski, Paweł Abramowicz, Krzysztof Kasiura, Michał Bednarczyk, Matesz Zabielski, Piotr Potakiewicz, Maciej Grzegorczyk (libero) oraz Marcin Sobieszek, Michał Adamczuk, Łukasz Drążek, Łukasz Chlebicki.

Cisy: Paweł Kisiel, Piotr Krysiak, Rafał Marzec, Leszek Cholewa, Tomasz Wojnar, Arkadiusz Orlik, Konrad Buszko (libero) oraz Mateusz Adamiak, Kamil Harabin, Adam Chrzanowski, Mateusz Kaliniak, Kamil Gański.