MKS Kraśnik powalczył, ale na Arkę to jeszcze za mało

MKS Kraśnik powalczył, ale na Arkę to jeszcze za mało

Drugi mecz w tym sezonie pomiędzy Arką Wojsławice a MKS-em Kraśnik ponownie zakończył się wygraną Gabriela Wlazia i jego kolegów. Tym razem zawodnicy z powiatu chełmskiego wygrali z kraśniczanami 3:1. – Od jakiegoś czasu borykamy się z problemami kadrowymi. Ze względu na moją kontuzję wszystko się pokomplikowało. Z zawodnikami, którzy do nas przyjeżdżają, widzimy się głównie na meczach. Mamy najmłodszą ekipę w całej lidze, ale ci chłopcy muszą się kiedyś ogrywać. Dwa pierwsze sety tego starcia przebiegały pod dyktando Arki Wojsławice. W trzeciej partii postanowiliśmy zmienić ustawienie. Na swoją nominalną pozycję rozgrywającego wrócił Czarek Kostaniak, atakujący Michał Ciorgoń przeniósł się na przyjęcie, a Marek Kozyra wszedł na atak. Wszystko zaczęło się układać, bo zdecydowanie wygraliśmy. W czwartej odsłonie do stanu 19:19 graliśmy punkt za punkt, jednak czapki z głów przed rywalami, którzy wywalczyli korzystny dla siebie wynik i wygrali zasłużenie. Nam udzieliło się trochę negatywnych emocji, ale mam nadzieję, że z czasem one odpadną. Tym bardziej że wszystko sobie wyjaśniliśmy. Sytuacja jest trudna, lecz nikt się nie poddaje. Chciałbym dodać, że kolejny udany mecz ma za sobą nasz najmłodszy zawodnik, Adaś Skica, który jest kadetem, a gra jak równy z równym z seniorami – komentuje Michał Wojcieszkiewicz. – Pierwsze dwa sety rozegraliśmy na dobrym poziomie, w których popełnialiśmy mało błędów własnych. Udało nam się kontrolować przebieg meczu. Mimo tego, że rywale mocno serwowali, to przyjmowaliśmy w punkt, co ułatwiało nam rozegranie. Nie udała nam się trzecia partia, w której gospodarze grali swoją siatkówkę. Muszę przyznać, że zmiany w ekipie MKS-u Kraśnik utrudniły nam grę, dlatego wróciliśmy do nominalnej szóstki. Do stanu 19:19 graliśmy z przeciwnikami punkt za punkt. W końcówce z bardzo dobrej strony pokazał się Adam Olejniczek, który do dobrego bloku dołożył kilka punktów w ataku, a potem zrobił swoje w polu serwisowym. Kraśnik to trudny teren, dlatego bardzo cieszymy się z kompletu punktów – mówi Gabriel Wlaź.

MKS Kraśnik – UKS Arka Wojsławice 1:3 (19:25, 18:25, 25:14, 21:25)

MKS: Michał Goliński, Cezary Kostaniak, Szymon Mańkowski, Maciej Kuliński, Bartosz Dąbrowski, Michał Ciorgoń, Adam Skica (libero) oraz Mateusz Zarawski, Marek Kozyra.

Arka: Gabriel Wlaź, Paweł Dobrowolski, Mariusz Mucha, Adam Olejniczek, Tomasz Kociuba, Rafał Gosik, Michał Piłat (libero) oraz Łukasz Bieńko, Krzysztof Gontarz, Patryk Ignatiuk, Wojciech Mospinek.

fot. UKS Arka Wojsławice (archiwum)