Powiślak Końskowola po solidnej przedsezonowej rozgrzewce

Powiślak Końskowola po solidnej przedsezonowej rozgrzewce

W środę 17 października została rozegrana pierwsza wstępna runda Pucharu Polski, w której Powiślak Końskowola podejmował II-ligowy KKS Kozienice. Do niespodzianki nie doszło i podopieczni Henryka Turbiasza ulegli wyżej notowanemu rywalowi 1:3. – Jesteśmy we wczesnej fazie budowania zespołu, ale nasza postawa w meczu z KKS-em Kozienice była budująca. Nie przestraszyliśmy się przeciwnika. Co prawda z przegranej w secie do trzynastu nie możemy być dumni, lecz lepiej zagraliśmy w kolejnej odsłonie, którą wygraliśmy. Walka na pewno była. Zabrakło nam w tym meczu poprawnej zagrywki, a z racji tego, że było to spotkanie w środku tygodnia, to także dwóch zawodników. Udało się jednak połatać solidną ekipę. Co prawda nie liczyliśmy na to, że w Pucharze Polski zajdziemy wysoko, jednak szkoda. Dobrze, że mamy materiał do analizy – mówi trener Powiślaka. 

Powiślak Końskowola – KKS Kozienice 1:3 (13:25, 25:21, 19:25, 21:25)

Powiślak: Tomasz Kowalczyk, Mateusz Stonio, Damian Siudaj, Krzysztof Zięba, Maksymilian Kozłowski, Przemysław Kozak, Grzegorz Turbiasz (libero) oraz Arkadiusz Mańko, Emil Kapelko, Damian Pietrasiak.


Siatkarze Powiślaka Końskowola treningi wznowili w połowie września. – Zawodnicy, który muszą do nas dojechać, trenują sami. System przygotowań nie zmienia się u nas. W środy spotykamy się z osobami, które są na miejscu, a w piątek już w komplecie. Atmosfera jest bardzo fajna i najważniejsze, żeby omijały nas kontuzje – zaznacza opiekun III-ligowca.

W zespole z Końskowoli w sezonie 2018/2019 nie będą występować już Rafał Celejewski i Rafał Kozak, a nowymi nabytkami zostali środkowy Krzysztof Zięba i Arkadiusz Mańko (ostatnio KS CKFiS Bełżyce).

Przypomnijmy, że runda zasadnicza w rozgrywkach III ligi siatkówki mężczyzn wystartuje 24 listopada. – Na spotkaniu w Puławach sami zaproponowaliśmy takie rozwiązanie. Zespoły, które starają się o awans, potem nie mają z kim grać. Dobrze, żeby to wszystko poszło ciągiem – komentuje Henryk Turbiasz.

fot. KS Powiślak Końskowola