U siebie Powiślak Końskowola nie przegrywa. Kolejnym pokonanym zespołem MKS Kraśnik

U siebie Powiślak Końskowola nie przegrywa. Kolejnym pokonanym zespołem MKS Kraśnik

Wynikiem 3:1 na korzyść Powiślaka Końskowola zakończył się sobotni mecz z MKS-em Kraśnik. Dla ekipy z powiatu puławskiego to szóste zwycięstwo w sezonie 2018/2019 i piąte u siebie. – Za nami całkiem fajny i emocjonujący mecz. Przeciwnik okazał się wymagający i trochę nas postraszył. Generalnie rozegraliśmy dobre spotkanie, choć pojawiły się przestoje w naszej grze, zwłaszcza w pierwszym secie. W pewnym  momencie prowadziliśmy już siedmioma czy ośmioma punktami, a rywale zdołali do nas dojść i potrzebna była gra na przewagi. W drugiej partii poprawiliśmy przyjęcie i dołożyliśmy dobrą zagrywkę, więc kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku. W czwartej odsłonie trochę za późno zareagowaliśmy i przydarzyła nam się wpadka, ale potem wróciliśmy do swojej gry. Szczególne pochwały wędrują do Michała Chuszcza, który pociągnął ten mecz zagrywką. Swoje jeszcze dołożyli Krzysio Zięba czy Tomek Kowalczyk. Warto podkreślić, że w tym spotkaniu sędziowanie stało na dobrym poziomie. Nie było żadnych pretensji z obu stron, więc wszystko było w porządku. Chwalić też przecież trzeba – zaznacza Henryk Turbiasz. – W pierwszym i w drugim secie mieliśmy problemy. Rotowaliśmy składem, ponieważ cały czas odczuwamy brak podstawowego przyjmującego Szczepana Gębczyka, który za tydzień już wraca, więc mam nadzieję, że poprawimy naszą grę. Udało nam się wygrać trzecią partię i w czwartej odsłonie zaczęła się walka. Gospodarze walczyli o trzy punkty, a my o doprowadzenie do tie-breaka. Bardzo dobrą końcówkę zaliczył jeden ze środkowych Powiślaka Końskowola. Pomimo dwóch moich przerw skutecznie grał zagrywką i utrudniał nam wyprowadzenie akcji. Z podniesionymi głowami walczymy dalej. Na osłodę mogę dodać, że nasi kadeci zajęli drugie miejsce w rozgrywkach ligi lubelskiej i awansowali  do 1/4 finału Mistrzostw Polski – mówi Michał Wojcieszkiewicz.

Powiślak Końskowola — MKS Kraśnik 3:1 (27:25, 25:20, 21:25, 25:19)

Powiślak: Tomasz Kowalczyk, Mateusz Stonio, Grzegorz Turbiasz, Przemysław Kozak, Michał Chuszcz, Damian Siudaj, Krzysztof Zięba, Bogdan Skrzyński (libero), Marek Turbiasz, Damian Pietrasiak, Emil Kapelko, Piotr Skwarek.

MKS: Cezary Kostaniak, Michał Ciorgoń, Szymon Mańkowski, Sebastian Wnuk, Szymon Rudziejewski, Maciej Kuliński, Adam Skica (libero) Marek Kozyra, Mateusz Zarawski, Bartosz Dąbrowski.

fot. Powiślak Końskowola