Zespół z Bełżyc pewny gry w turnieju ćwierćfinałowym o II ligę

Zespół z Bełżyc pewny gry w turnieju ćwierćfinałowym o II ligę

W rozgrywanym w sobotę zaległym meczu 13. kolejki rozgrywek III ligi siatkówki mężczyzn KS CKFiS Bełżyce pokonał na wyjeździe Powiślaka Końskowola 3:1. Podopiecznym Adama Wawrzyniaka wygrana za trzy punkty zapewniła drugie miejsce w ligowej tabeli na koniec sezonu 2019/2020 i udział w turnieju ćwierćfinałowym o II ligę.

Henryk Turbiasz:

Ugraliśmy tyle, ile mogliśmy. Z powodu różnych nieobecności po raz kolejny wystąpiliśmy w 7-osobowym składzie. Od początku spotkania gra obu zespołów wyglądała nieźle i w końcówce pierwszego seta okazaliśmy się lepsi od rywali. W drugiej odsłonie w ogóle nam nie szło. Natomiast trzecia partia wyglądała podobnie, jak pierwsza, ale z tą różnicą, że końcówka należała do gości. To chyba przełożyło się na czwartego seta. Walczyliśmy, lecz nie do końca mieliśmy argumenty. Nie zmuszaliśmy przeciwników do przymusowych rozwiązań i tak to się skończyło. Myślę, że wynik w pełni odzwierciedla to, co działo się na boisku. Mimo porażki nie zaprezentowaliśmy się najgorzej, a dobre zmiany dawał chociażby Marek Turbiasz i to warto podkreślić. 


Adam Wawrzyniak:

Przystępowaliśmy do tego meczu w sytuacji, w której wiedzieliśmy, że potrzebujemy punktu, aby zapewnić sobie drugie miejsce w rozgrywkach III ligi. Nie nastawialiśmy się jednak tylko na walkę o to jedno oczko, bo takie sytuacje mogą różnie się skończyć. Naszym celem było sześć punktów w obydwu pozostałych spotkaniach i tak też mieliśmy zagrać. Jeśli chodzi o sam przebieg tej konfrontacji, to przystąpiliśmy do niej w okrojonym 10-osobowym składzie. W pierwszym secie po naszej stronie widoczny był brak koncentracji. Cały czas goniliśmy rywali, a w końcówce popełniliśmy błędy, których konsekwencją była nasza przegrana. Rozdrażniło nas to, więc bardziej skoncentrowani przystąpiliśmy do kolejnej partii, w której nasza przewaga uwidoczniła się. Wpływ na to miała głównie dobra postawa naszego libero i przyjmujących. Decydująca o losach spotkania była jednak trzecia odsłona. Wygraliśmy ją po poprawnie rozegranej końcówce, a nasza dobra gra przeniosła się na czwartego seta, którego wygraliśmy gładko. Naszym celem na ten sezon była poprawa wyniku z poprzedniego roku i zajęcie miejsca w pierwszej dwójce. Już teraz możemy powiedzieć, że nam się to udało. To jeszcze nie koniec naszych poczynań. Osobiście cieszy mnie to, że nasza gra zyskała na jakości. Gramy coraz lepiej i zobaczymy jak przełoży się to na turniej ćwierćfinałowy o II ligę.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Powiślak Końskowola zagra na wyjeździe z AKS-em Karol KUL. Natomiast KS CKFiS Bełżyce podejmie Seven Tempo Chełm. Oba mecze zaplanowano na 14 marca.

Powiślak Końskowola – KS CKFiS Bełżyce 1:3 (26:24, 16:25, 25:27, 18:25)

Powiślak: Tomasz Kowalczyk, Mateusz Stonio, Przemysław Kozak, Emil Kapelko, Michał Chuszcz, Damian Siudaj oraz Marek Turbiasz.

CKFiS: Krzysztof Kasiura, Rafał Celejewski, Michał Adamczuk, Mateusz Zabielski, Paweł Abramowicz, Michał Adamczuk, Łukasz Drążek, Emil Żuchnik, Michał Bednarczyk, Maciej Grzegorczyk (libero).

fot. KS CKFiS Bełżyce (archiwum)