Max Verstappen: szybki jak błyskawica

Max Verstappen: szybki jak błyskawica

Czy to predyspozycje wynikające z rodzinnych tradycji, czy po prostu wrodzony talent? Max Verstappen należy do grupy najmłodszych faworytów wyścigów F1, a jeszcze nie powiedział ostatniego zdania. Ba, dopiero rozgrzewa silnik.*

Takie opinie, jak ta wypowiedziana przez mistrza świata sezonu 2016 Nico Rosberga, który stwierdził, że Max Verstappen jest najlepszym kierowcą F1, nie biorą się znikąd. Wnikliwi obserwatorzy i znawcy Formuły 1 uważają, że na torze kierowca osiąga swoje szczytowe momenty w okolicach 25. roku życia. Jeśli dorzucimy do tego zdobyte doświadczenie, statystycznie można mówić o 30. roku życia. Max Verstappen niedawno skończył 20 lat, a już na jego koncie pojawia się rekord za rekordem.

Szybki Max

Formę można mieć przez jakiś czas – sezon, dwa. Później zwykle przychodzą spadki, gorsze dni, słabsze wyścigi. Takie sytuacje nie dotyczą jednak Maxa, o którym mówi się, że jest po prostu szybki. W ciągu roku Max Verstappen nie zanotował żadnego słabego wyniku, który lokowałby go poniżej czołówki. A wszystko zaczęło się, jak w wielu podobnych przypadkach, od sukcesów w zawodach kartingowych. Jako wielbiciel szybkości, Max zdobył kilka tytułów mistrza Holandii, okazał się najlepszy w Europie, a później na świecie. W 2015 roku zadebiutował w wyścigu Formuły 1 na Grand Prix Australii. Historia zapamięta ten fakt również dlatego, że Max Verstappen był wtedy najmłodszym kierowcą uczestniczącym w tym wyścigu. Miał wówczas nieco ponad 17 lat. W ciągu roku punktował aż dziesięć razy, a na podsumowującej sezon gali w Paryżu odebrał nagrody za osobowość roku, dla najlepszego kierowcy sezonu oraz za najlepszą akcję roku. Co zwróciło uwagę głosujących? Wyścig w Belgii, podczas którego Max Verstappen wyprzedzał Felipe Nasrema po zewnętrznej zakrętu Blanchimont.

Co będzie dalej, Max?

Pierwsze zwycięstwo w barwach Red Bull Racing przyszło w wieku 18 lat i było kolejnym przełomowym wydarzeniem w dziejach F1, ponieważ nigdy wcześniej tak młody zawodnik nie zdobył laurów w wyścigu. Wiele mówi się nie tylko o jego talencie, lecz także o sposobie jazdy na torze. A ta jest agresywna. Max wyprzedza w miejscach, w których nikt inny nie ośmieliłby się tego zrobić. Zmienia miejsce nawet wtedy, gdy ma tylko 50% szans na sukces i uniknięcie błędu. To wystarczające, by dokonać tego, czego się chce. Jego manewry na torze budzą podziw kibiców, ale spotykają się często z krytyką w branży. Czy naraża siebie i innych kolegów dla chwały? Nie, Max jest po prostu zaprogramowany na zwyciężanie i potrafi sięgać po tytuł na własnych warunkach. Cóż, właśnie tak robili wiele lat przed nim najlepsi kierowcy, wystarczy wspomnieć Schumachera czy Sennę. Max Verstappen chciałby kiedyś dołączyć do galerii mistrzów takich jak oni. I choć doświadczenie na torze nauczyło go, że czasem warto nieco odpuścić i nie jechać jak szaleniec, nic się nie zmieniło w jego nastawieniu. Po prostu stał się jeszcze lepszy.

*Materiał przygotowany przez partnera