Szymon Ładniak z pierwszym łupem w Renault!

Szymon Ładniak z pierwszym łupem w Renault!

Szymon Ładniak z pierwszym trofeum za kierownicą Renault Clio! Młody kierowca z Lublina uplasował się na trzeciej lokacie w swojej serii podczas zawodów FIA CEZ (II runda) rozgrywanych na austriackim torze Red Bull Ring (19-20 maja).  

Zmagania w Austrii zorganizowała czeska grupa motoryzacyjna Effective Racing. Przyciągnęły one czołówkę kierowców z serii Clio Cup. Nic w tym dziwnego, jeśli weźmiemy pod uwagę, że to właśnie na tym torze odbędzie się następna runda zawodów w tej stawce. Te same intencje towarzyszyły zdolnemu 15-latkowi. Zadaniem numer jeden było przede wszystkim trenowanie i jak najlepsze rozpoznanie obiektu. Jak się okazało, z czasem trening zamienił się w prawdziwą rywalizację.

Szymon Ładniak rozpoczął pierwsze jazdy w czwartek (17 maja). Już w pierwszym dniu wyścigu cieszył się z miejsca na najniższym stopniu podium w kategorii Clio (w klasyfikacji generalnej był piąty), a zarazem premierowego pucharu za sterami Renault. Drugiego dnia kierowca potwierdził swoją formę. W generalce uplasował się na siódmym miejscu. Nic nie jest jednak dziełem przypadku. Zawodnik w każdej z prób treningowych mieścił się w pierwszej dziesiątce, a potem przełożył swój potencjał na zawody.

Z pewnością była to ostatnia okazja dla Szymona do spróbowania się na Red Bull Ring przed zawodami Clio Cup, które odbędą się na tym torze. Ostatnia, ponieważ załoga zawodnika nie ma w planach ponownego wyjazdu do Austrii na sesje treningowe. Wszystko rozbija się o kwestie finansowo-logistyczne. Poza tym kolejna wizyta kierowców z serii Clio w RBR już za trzy tygodnie (w weekend 9-10 czerwca). Pierwsze trofeum Ładniaka juniora to jednak solidny fundament pod kolejne sukcesy. Zadowolenia z postępów syna nie krył w rozmowie z Lubsport Dariusz Ładniak. Z drugiej strony, przypominał, że nic tak nie popłaca, jak pokora.

WYPOWIEDŹ PO ZAWODACH || DARIUSZ ŁADNIAK

Do Austrii pojechaliśmy głównie w celach treningowych. Zapisaliśmy się do sesji wyścigowej w ramach mistrzostw Europy Środkowej. Tam wzięliśmy udział w zawodach FIA CEZ. Z treningu zrobił się wyścig, a z wyścigu zrobił się puchar i pierwsze podium za kierownicą Clio. Zawodników z tej serii – w tym z czołówki Clio Cup – było ponad dwudziestu, bo większość z nich przyjechała na treningi przed zawodami w Red Bull Ring. Szymon zajął trzecie miejsce w kategorii Clio. Tak uśmiechniętego jeszcze w życiu go nie widziałem. To da mu większą pewność siebie. Musi jednak zachować dużo pokory. Jeden skowronek wiosny nie czyni, a to jest dopiero początek sezonu. Co zadecydowało o sukcesie? Po pierwsze i przede wszystkim – bardzo dobra współpraca teamowa. Szymon zbudował sobie fajne relacje z Karolem Urbaniakiem, który obecnie jest numerem jeden w Clio Cup. Chłopcy wspierają się nawzajem – zarówno na treningach, jak i podczas wyścigów. Po drugie – wcześniejszy wyjazd na symulator do BM Racing Team w Częstochowie. To wszystko składa się na osiągnięcie z tego weekendu. Po Oschersleben mieliśmy bardzo mieszane uczucia. Nie chodzi już o wypadek, w którym rywalka (Patricija Stalidzane – przyp. red.) wysadziła Szymona z toru, ale o poziom rywalizacji i ilość kraks, która przeraziła nas wszystkich. Przed kolejnymi rundami Szymon musi zachować chłodną głowę. Jego ostatni występ to dobry prognostyk przed czerwcowymi zawodami. Na pewno zaznaczył swoją obecność na torze. Tanio skóry nie sprzeda.

fot. Szymon Ładniak/facebook.com