Bezbramkowy remis w meczu na szczycie

Bezbramkowy remis w meczu na szczycie

W 16. kolejce rozgrywek grupy II IV ligi lubelskiej doszło do starcia zajmującej przed tą serią gier drugie miejsce w ligowej tabeli Victorii Żmudź i plasującego się lokatę niżej Gromu Różaniec. Mecz w Żmudzi miał bardzo wyrównany przebieg, ale żadna z drużyn nie potrafiła zamienić swoich okazji na bramki. Spotkanie na szczycie zakończyło się bezbramkowym remisem. 

Piotr Moliński:

Mam mieszane uczucia po tym meczu. Z jednej strony należy się cieszyć, że w kolejnym spotkaniu nie straciliśmy bramki. Jednak martwi to, że nie potrafiliśmy wygrać. Rozgrywaliśmy mecz u siebie i mieliśmy wszelkie predyspozycje ku temu, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Nie stworzyliśmy sobie wielu sytuacji w tym spotkaniu i sami jesteśmy sobie winni.


Bogdan Antolak:

To spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, ale było toczone w dobrym i szybkim tempie. Przyjechaliśmy do wicelidera, bardzo mocnej drużyny i chcieliśmy wygrać poprzez grę z kontrataku. Gospodarze rzucili się na nas i dążyli do tego, by szybko zdobyć bramkę, ale byliśmy dobrze dysponowani i nie pozwoliliśmy przeciwnikom na stworzenie zbyt wielu groźnych sytuacji. W samej końcówce zrobiło się gorąco. Rywale oddali kilka mocnych i trudnych do obrony strzałów z dystansu, ale poradziliśmy sobie z tym i wywieźliśmy ze Żmudzi bardzo cenny punkt. Jesteśmy zadowoleni z remisu. To był nasz siódmy mecz z rzędu bez porażki i dodatkowo nie straciliśmy bramki, co jest na pewno pozytywem. Aczkolwiek należy uczciwie oddać, że to Victoria dłużej utrzymywała się przy piłce i wykreowała sobie więcej okazji, które jednak rozbijały się na trzydziestym metrze. Nasi obrońcy bardzo dobrze sobie radzili z napastnikami przeciwników i gospodarze zagrażali nam głównie po akcjach sytuacyjnych. Z kolei mój zespół wyprowadził trzy groźne kontrataki. Chłopaki włożyli dużo zdrowia w ten mecz i myślę, że remis nie krzywdzi żadnej ze stron, jest jak najbardziej uczciwy. Victoria nie zdominowała nas na tyle dokumentnie, żeby zasłużyła na bramkę. Sytuacja kadrowa Gromu? Jak u wszystkich pojawiają się lekkie problemy kadrowe. W samej końcówce przeprowadziłem trzy zmiany. Mam trzon w postaci mocnej jedenastki i młodych zawodników na ławce rezerwowych, którzy dopiero dobijają się do wyjściowego składu. Właśnie ci gracze weszli po to, aby na świeżości utrzymać wynik.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Victoria Żmudź miała zagrać na wyjeździe z Ładą 1945 Biłgoraj, jednak to spotkanie zostało przełożone z powodu zagrożenia epidemicznego. Natomiast Grom Różaniec podejmie w kolejnej serii gier Granit Bychawa (11 listopada, 14:00).

Victoria Żmudź – Grom Różaniec 0:0

Victoria: Perdun – Skowronek, Kazubski, Ścibior, Przychodzień – Kuczyński (55′ Persona), J. Sawa (75′ Misiurek), Brzozowski, K. Sawa, Pikul (67′ Bielecki) – Kashay (81′ Flis).

Grom: Markowicz – Podolak, Mielniczek, Przybysławski, Kozyra – K. Działo, Krzyszycha, Halych, Rak (79′ Kuczyński) – Kwiatkowski (87′ G. Działo), Paćkowski (90′ Grelak).

Żółte kartki: Damian Ścibior, Szymon Bielecki, Robert Kazubski, Kacper Persona, Daniel Brzozowski – Volodymyr Halych, Arkadiusz Kwiatkowski
Sędziował: Patryk Zielant (Biała Podlaska).

fot. Victoria Żmudź (archiwum)

0 0 vote
Article Rating