Biało-niebiescy poskromili Hetmana. Derby dla Łady

Biało-niebiescy poskromili Hetmana. Derby dla Łady

Myślę, że w niedzielę to my będziemy cieszyć się z trzech punktów – mówił przed derbami z Hetmanem kierownik biłgorajskiej Łady, Robert Cybart. Team Bartłomieja Kowalika rzeczywiście potwierdził w prestiżowym meczu, że wiosną jest w doskonałej dyspozycji. Po raz szósty w tej rundzie rozgrywek na listę strzelców wpisał się Jurij Perin. Z kolei druga siła ligi przystąpiła do rywalizacji mocno osłabiona. Zabrakło choćby najlepszego goleadora zamościan – Michała Palucha. Jak zwykle przy okazji rywalizacji obu drużyn frekwencją dopisali kibice.

POMECZOWE KOMENTARZE

Bartłomiej Kowalik: – Na wstępie chciałbym pogratulować chłopakom. Wielkie brawa dla nich za zwycięstwo. Myślę, że praca, którą wykonaliśmy w okresie przygotowawczym i przed samym meczem z Hetmanem, zaprocentowała. Naprawdę jest się z czego cieszyć. Zwłaszcza dlatego, że graliśmy z takim rywalem. Wiadomo, że dla kibiców czy zawodników to inny mecz niż wszystkie. Co do samego spotkania – był to mecz na remis. Sytuacji było mniej więcej po równo dla obu stron. Jak to w derbach, było dużo walki na boisku. Do momentu podyktowania rzutu karnego Hetman nie stworzył sobie praktycznie żadnej okazji. Natomiast później, co by nie mówić, cierpieliśmy na boisku. Zabrakło nam siły. Rywale grali szybciej piłką i mieli swoje sytuacje. Nie wiem, jakby się to potoczyło, gdyby strzelili gola na 1:2. Na nasze szczęście skończyło się tylko na uderzeniu w słupek w 80. minucie. Potem to my zdobyliśmy bramkę na 2:1. Można powiedzieć, że wstąpiły w nas nowe siły i dzięki temu wygraliśmy. To zwycięstwo smakuje z różnych względów. Przede wszystkim ze względu na tradycję. Te mecze rządzą się swoimi prawami. Już dawno nie wygraliśmy z Hetmanem. Zwycięstwo jest więc wielkim sukcesem całego klubu sportowego Łada Biłgoraj. W imieniu swoim i chłopaków dziękuję kibicom za wsparcie. Byli dziś naszym dwunastym zawodnikiem.

Piotr Welcz (dyrektor sportowy Hetmana Zamość): – W tym meczu mieliśmy przede wszystkim ogromne problemy kadrowe. Za kartki nie mogli zagrać Damian Otręba, Michał Paluch i Przemek Kanarek. Poza tym Przemek Żmuda dopiero wraca po kontuzji, więc nie chcieliśmy go dziś eksploatować. Wypadł nam też Michał Dudek, który w spotkaniu z Lewartem zderzył się głową z jednym z rywali i przez cały tydzień odczuwał skutki tego zderzenia. Mimo wszystko piłkarsko byliśmy dziś zespołem zdecydowanie lepszym. Co z tego skoro gospodarze praktycznie dwa razy kopnęli w stronę naszej bramki i strzelili dwa gole. My trafiliśmy w słupek, ale już wcześniej mieliśmy co najmniej kilka sytuacji, gdzie zabrakło nam przysłowiowego włosa, żeby uzyskać bramkę na 2:1. Już od 60. minuty było widać, który zespół jest lepiej przygotowany motorycznie do tego sezonu. Nie wykorzystaliśmy swoich okazji i zostaliśmy skarceni w samej końcówce. Na pewno szkoda tej porażki, bo przegraliśmy po raz pierwszy w rundzie wiosennej. Chcieliśmy dowieźć do końca miano drużyny niepokonanej. Szkoda także dlatego, że to mecz derbowy. Taka porażka z pewnością boli jeszcze bardziej. Cóż, taki jest sport. Na pewno po dzisiejszym spotkaniu trener Jacek Ziarkowski ma odpowiedź na kilka pytań w kontekście kolejnego sezonu.

NASTĘPNA KOLEJKA

W 28. kolejce Łada 1945 Biłgoraj zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem II Łęczna (30 maja, 17:30). Natomiast podopieczni Jacka Ziarkowskiego przed własną publicznością zagrają z MKS-em Ryki (30 maja, 17:00).

Łada 1945 Biłgoraj – Hetman Zamość 2:1 (1:0)
Bramki: Jurij Perin 2’, Damian Rataj 83’ – Rafał Kycko 62’ (rzut karny)

Łada: Szawara – Mielniczek, Sobótka, Chmura, Myszak – Nawrocki (63’ Misiarz), Oleksiuk, Birut (63’ Dycha), Rataj (89’ Hanas), Skubis (75’ Szarlip) – Perin (90’ Krzyżan).

Hetman: Wyłupek – Luterek, Bednara, Świech, Daszkiewicz – Daszek, Solecki, Kycko, Stefański, Nastałek (60’ Kuśmierz) – Myśliwiecki.

Żółta kartka: Ivan Oleksiuk
Widzów: 950
Sędziował: Łukasz Woliński (Lublin).

fot. Karol Kotwis