Dobra gra Startu w Biłgoraju nie przełożyła się na wynik

Dobra gra Startu w Biłgoraju nie przełożyła się na wynik

W meczu 25. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej mierzyły się ze sobą ekipy Łady 1945 Biłgoraj i Startu Krasnystaw. Faworytem tego spotkania byli znajdujący się w bardzo dobrej formie podopieczni Bartłomieja Kowalika, którzy po raz kolejny stanęli na wysokości zadania, choć nie było to łatwe. 

Bartłomiej Kowalik:

Start Krasnystaw pokazał się z naprawdę dobrej strony, jako ambitna i walcząca drużyna. W tym meczu nie byliśmy lepsi i nie graliśmy tak, jak chcieliśmy. W dużej mierze nie cechowało nas tak duże zaangażowanie, jak wcześniej. Do końca to spotkanie nam nie wyszło, dlatego sztuką jest wygrać, gdy nie idzie. Nam akurat to się udało, dlatego cieszymy się z trzech punktów i gratuluję chłopakom zwycięstwa.


Paweł Kamiński:

Mimo tego, że przegraliśmy 0:2, był to nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, a straciliśmy bramki w dziwny sposób. Jedną pod koniec pierwszej połowy w doliczonym czasie gry. Praktycznie nic się nie wydarzyło, a został odgwizdany rzut karny i zamiast prowadzić, to przegrywaliśmy. Po przerwie w naszych szeregach znowu pojawił się brak koncentracji, a gospodarze wykorzystali stały fragment gry. Nam z kolei nic nie chciało wpaść do siatki. Szkoda, bo to było bardzo dobre spotkanie z naszej strony. Chciałbym widzieć nasz zespół w każdym meczu tak walczący i tak grający, ponieważ miło się na to patrzyło. Żałujemy tylko, że wróciliśmy bez punktów, bo sytuacja staje się coraz bardziej nieciekawa.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Łada 1945 Biłgoraj zagra na wyjeździe z Włodawianką Włodawa (19 maja, 16:00). Natomiast Start Krasnystaw podejmie Huczwę Tyszowce (19 maja, 17:00)

Łada 1945 Biłgoraj – Start Krasnystaw 2:0 (1:0)
Bramki: Patryk Dorosz 45+2′, Damian Chmura 48′

Łada: Szawara – Poliwka (46′ Nesterenko), Chmura, Kuliński, Myszak – Nawrocki (46′ Paćkowski), Birut (89′ Larwa), Oleksiuk, Krzyszycha, Dorosz – Skubis (90′ Gorczyca).

Start: Ziętek – Kwiatkowski, Lenard, Wojciechowski, Bielak – Saj (60′ Dworucha), Kabasa (65′ Wójtowicz), Drapsa, Szponar (70′ Adamiec), Zieliński – Mietlicki.

Żółte kartki: Bartłomiej Myszak, Patryk Dorosz – Dawid Bielak
Sędziował: Łukasz Woliński (Lublin).

fot. Karol Kotwis