Górnik nie wziął Lublinianki za rogi

Do 4. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej piłkarze Lublinianki czekali nie tylko na pierwszy komplet punktów w sezonie 2019/2020, ale i na pierwsze bramki. Podopieczni Dariusza Bodaka przełamali się w meczu z Górnikiem II Łęczna, którego pokonali 2:0. Natomiast dla zielono-czarnych była to trzecia porażka w trwającej kampanii.

Jacek Fiedeń:

Składem, w którym wystąpiliśmy, próbowaliśmy brać byka za rogi, ale niestety niektórzy do tych rogów nie są w stanie jeszcze doskoczyć. Lublinianka lepiej niż my operowała piłką, choć my mieliśmy plan na ten mecz, w którym zakładaliśmy niską obronę i szukanie kontr. W zasadzie to nam się udawało robić przez całe spotkanie i z tego jestem zadowolony. Rywale klarowną sytuację stworzyli sobie dopiero w 80. minucie, a do przerwy prowadzili już 2:0 po naszych błędach indywidualnych. Próbowaliśmy jakichś uskrzydlających kontr, parę z nich było nawet ciekawych, lecz otwarcie trzeba powiedzieć, że nie mieliśmy prawa tego starcia wygrać. Inna sprawa, że gdyby nie własne pomyłki, to remis dowieźlibyśmy do końca. Zrealizowaliśmy wszystko poza tym, że nie mamy punktów. Myślę jednak, że cień nadziei w naszej grze jest widoczny.


Dariusz Bodak:

Plan na ten mecz był taki, żeby w końcu się odbudować, czyli strzelić bramki i wygrać. To nam się udało, bo ze stylem różnie było w tym spotkaniu, ale w naszej sytuacji najważniejszą są trzy punkty i to, że strzeliliśmy dwa gole, nie tracąc ani jednego. Po przerwie także mieliśmy swoje sytuacje, lecz należy podkreślić dobrą grę Górnika Łęczna. Na tyle, na ile pozwolili nam gospodarze, tyle zrobiliśmy. Myślę, że mogliśmy pokusić się o kolejne trafienia, choć powtórzę, że dla nas najbardziej istotne było zwycięstwo, odniesione za wszelką cenę i bez narażania się na kolejną nerwówkę.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Górnik II Łęczna zagra na wyjeździe z Tomasovią Tomaszów Lubelski (1 września, 16:00). Natomiast Lublinianka podejmie Victorię Żmudź (31 sierpnia, 16:00).

Górnik II Łęczna – Lublinianka 0:2 (0:2)
Bramki: Adrian Rapa 20′, Sebastian Wrzesiński 37′

Górnik: Kostrzewski – Dziewulski, Wawrzusiszyn, Orysz, Olszewski – Świeca (65′ Szczepanik), Rojek, Kozyra, Sowa – Fiedeń, Lipski (76′ Pawlak).

Lublinianka: Żuber – Dzyr, Futrzyński, Maliszewski, Kośka – Pikul (60′ Rybak), Wrzesiński, Kowalczyk, Rejmak (46′ Rasiński) – Rapa (80′ Iwańczuk), Milcz (70′ Kuzioła).

Żółta kartka: Michał Kowalczyk
Sędziował: Konrad Łukiewicz (Zamość).

fot. Ewelina Jasińska

0 0 votes
Article Rating