Jedenastka przesądziła o wygranej Granitu nad Świdniczanką

W zaległym starciu 16. kolejki rozgrywek grupy II IV ligi lubelskiej Granit Bychawa podejmował Świdniczankę Świdnik Mały. Spotkanie w Bychawie zakończyło się zwycięstwem gospodarzy 1:0. O wyniku zadecydował rzut karny z 75. minuty skutecznie wykonany przez Jakuba Szymalę. Podopieczni Łukasza Gieresza zrewanżowali się beniaminkowi za porażkę z pierwszej rundy, gdy na Neptun Arenie Świdniczanka pokonała Granit 2:0. 

Łukasz Gieresz:

Uważam, że z przebiegu meczu byliśmy lepsi o tę jedną bramkę. Zwłaszcza w drugiej połowie dyktowaliśmy warunki na boisku. Nie chciałbym umniejszać Świdniczance, która również miała sytuacje, ale moim zdaniem wygraliśmy zasłużenie. To spotkanie było taki, że kto otworzy wynik, ten prawdopodobnie będzie się cieszył z trzech punktów i to udało się nam. Bardzo się cieszymy, że odnieśliśmy zwycięstwo w ostatnim meczu w tym roku. Podsumowując całą rundę, to nie do końca jestem zadowolony. Na konkretne podsumowania przyjdzie jeszcze czas, jednak sporo punktów nam uciekło przez to, że szwankowała finalizacja akcji. Drużyna bardzo się rozwinęła. Naszym założeniem była zmiana sposobu grania. W zasadzie w każdym spotkaniu prowadziliśmy atak pozycyjny. Kreowaliśmy wiele sytuacji, jednak brakowało wykończenia i finalizacji akcji. Po takich meczach pojawiała się nerwowość i narastała frustracja. W wielu starciach nie byliśmy cierpliwi, popełnialiśmy błędy w defensywie i traciliśmy bramki. Jeśli chodzi o rozwój zespołu i poszczególnych zawodników, to zrobiliśmy duży krok do przodu. Jednak co do punktów, to nie do końca jestem zadowolony. Uważam, że powinniśmy mieć ich więcej, aczkolwiek skoro nie potrafiliśmy wykorzystać sytuacji, to nasze miejsce w tabeli jest adekwatne. Przed nami okres zimowy i musimy skupić się na pracy, ponieważ będziemy próbowali zniwelować deficyty. 


Paweł Pranagal:

Pech nas nie opuszcza i niestety przed tym meczem kontuzje dopadły Przemysława Żmudę i Kacpra Kowalczyka. Musiałem ustawić skład tak, żeby to miało ręce i nogi. Ponadto w trakcie meczu odezwał się uraz Michała Zubera i nie chcieliśmy ryzykować. Nie wyglądaliśmy źle, jednak przydarzył się nieszczęśliwy rzut karny, przez co znów wracamy bez punktów. Gdybym miał do dyspozycji pełną kadrę z początku rundy, to myślę, że spokojnie moglibyśmy walczyć o awans z Tomasovią. Natomiast pojawiły się kontuzje i praktycznie od meczu z Victorią Żmudź musieliśmy kombinować ze składem. Aktualnie jesteśmy w mistrzowskiej szóstce. Po przerwie zimowej rozegramy jeszcze trzy spotkania i najpierw powalczymy o utrzymanie miejsca w górnej połowie tabeli, a potem o jak najwyższą pozycję w mistrzowskiej dwunastce.

Granit Bychawa – Świdniczanka Świdnik Mały 1:0 (0:0)
Bramka: Jakub Szymala 75′ (rzut karny)

Granit: Zawiślak – Iwaniak, Radziewicz, Szymala, Piwnicki – Sprawka (46′ Świderski), Struk, Misztal, Banachiewicz, Pęcak – Strug (61′ Morenkov).

Świdniczanka: Dejko – Kopyciński, Stępień, Szczerba, Śliwa – Babiarz, Zuber (30′ Martyna), Wilk, Warecki – Kowalewski (87′ Ziemkiewicz), Pędlowski.

Żółte kartki: Mateusz Zawiślak, Mateusz Misztal, Jakub Szymala – Krystian Śliwa, Adrian Szczerba, Mateusz Kowalewski, Kacper Kopyciński
Sędziował: Paweł Tucki (Zamość).

fot. Świdniczanka Świdnik Mały/Natalia Kulbicka (archiwum)

0 0 vote
Article Rating