Juniorzy Motoru Lublin obnażyli błędy Victorii Żmudź

Juniorzy Motoru Lublin obnażyli błędy Victorii Żmudź

Drugie zwycięstwo w swoim trzecim sparingu zanotowali juniorzy starsi Motoru Lublin. Na bocznym boisku Areny Lublin podopieczni Tomasza Jasika pokonali 4:1 Victorię Żmudź. Dla drużyny Piotra Molińskiego spotkanie z ekipą z Lublina było pierwszym meczem kontrolnym w okresie przygotowawczym do rundy wiosennej.

Tomasz Jasik:

O PRZEBIEGU MECZU

Zakończyliśmy etap testowania oraz przyglądania się młodszym zawodnikom z roczników 2002 i 2003. W spotkaniu z Victorią Żmudź ponownie zagrało u nas kilku piłkarzy z drużyny U-17. Po trzech meczach mamy już pełen obraz poziomu tych chłopaków. Przed nami starcia z mocniejszymi przeciwnikami. Na pewno spotkanie z drużyną ze Żmudzi nie do końca ma odzwierciedlenie w tym graniu, które czeka nas w lidze, bo ekipy z IV ligi nie prezentują takiego poziomu piłkarskiego, jak rywale z Centralnej Ligi Juniorów. Ten sparing to była nasza dominacja i całkowita przewaga. W pierwszej połowie przeciwnik grał bardzo dobrze w obronie. Było widać, że rywale są świetnie zorganizowani, przez co trudno było nam stworzyć sytuacje do strzelenia bramki. W drugiej części spotkania goście opadli z sił i tworzyły się duże przestrzenie. To było już takie “wesołe granie”. Mogliśmy strzelić kilka bramek więcej, ale przyjezdni też mieli kilka sytuacji po kontratakach. Ogólnie jesteśmy zadowoleni, chociaż bardziej z pierwszej połowy. Po przerwie w nasze szeregi wkradło się sporo niedokładności, wiele niecelnych zagrań, brakowało ostatniego podania i wykończenia. Usprawiedliwiam chłopaków, bo za nami bardzo ciężki tydzień. Moi podopieczni narzekali, że nogi nie niosły tak, jak powinny. Za tydzień gramy z mocnym przeciwnikiem z III ligi (z Podlasiem Biała Podlaska – przyp. red.) i myślę, że będzie to dla nas dobry sprawdzian.


Piotr Moliński:

O PRZEBIEGU MECZU

Pojechaliśmy na ten mecz osłabieni. Z powodu kontuzji i choroby nie mogło wystąpić kilku kluczowych zawodników. Mieliśmy tylko trzech zmienników, podczas gdy Motor w drugiej połowie przeprowadził osiem lub dziewięć zmian. Dopóki dotrzymywaliśmy tempa i kroku ekipie z Lublina, to wyglądało to nieźle. Do 73. minuty było 1:1, natomiast później wyraźnie zabrakło nam sił. Pojawiły się również błędy taktyczne i straciliśmy trzy bramki w krótkim odstępie czasowym.

O WZMOCNIENIACH

Nie testowałem w tym meczu nikogo nowego, ale w moim zespole po powrocie z zagranicy wystąpili bramkarz Bartłomiej Porzyc i boczny pomocnik Damian Ścibior. Znam doskonale wartość tych zawodników, bo w przeszłości u nas grali. Myślę, że będą nie tyle uzupełnieniem ile wzmocnieniem naszego składu i bardzo na nich liczę.

Motor Lublin – Victoria Żmudź 4:1 (1:0)
Bramki: Wiktor Kłos 16′, Maciej Drozd 73′, Jakub Pryliński 81′, 90′ – Piotr Lecki 62′

Motor: (I połowa) Ukalisz – Baryła, Dobrzyński, Futrzyński, P. Drozd – Ćwik, Kołoczek, Kumoch, Kłos, Rybak – Dusiło; (II połowa) Wójcicki – Kopyciński, P. Zbiciak, Dobrzyński (65′ Futrzyński), Celmer – Kłos (65′ Kołoczek), Drozd, Bednarczyk, Pęcak, Rybak (60′ Pryliński) – Dusiło (80′ Rybak).

Victoria: Porzyc – Persona, Brzozowski, Paskiv, Przychodzień – Kasprzycki, Sawa, Furta, Ścibior – Kuczyński, Lecki oraz Flis, Grądzki, Misztal.

fot. Marek Jedynak (archiwum)