Kłos Chełm na deskach w Zamościu

Kłos Chełm na deskach w Zamościu

W meczu 7. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej Hetman Zamość nie dał najmniejszych szans ekipie Kłosa Chełm. Podopieczni Jacka Ziarkowskiego już po dwunastu minutach spotkania prowadzili różnicą trzech bramek. – Myślę, że Kłos Chełm przyjął najniższy wymiar kary. Bardzo szybko ustawiliśmy mecz, bo w 3. minucie wyszliśmy na prowadzenie, ale sędzia dopatrzył się pozycji spalonej. Po zmianie stron, mimo zdobycia jednej bramki, stworzyliśmy sobie wiele sytuacji. Było to jednostronne widowisko, co pokazuje wynik. Najważniejsze są trzy punkty, a teraz skupiamy się już na najbliższym starciu – komentuje asystent Jacka Ziarkowskiego, Krzysztof Krupa.  Wynik mówi sam za siebie. W 12. minucie nie było już nas na boisku. Popełnialiśmy katastrofalne błędy. Natomiast Hetman Zamość pokazał jakość jako zespół. Nam zabrakło waleczności i agresywności, może dlatego, że już na początku byliśmy na deskach – mówi Andrzej Krawiec.

Hetman Zamość – Kłos Chełm 6:0 (5:0)
Bramki: Rafał Kycko 8′, Dawid Skoczylas 10′, Rafał Turczyn 12′, 28′, Przemysław Kanarek 33′, Kamil Oziemczuk 50′

Hetman: Kowalczyk – Byszewski, Dudek, Żmuda, Kanarek (75′ Markowski) – Turczyn (90′ Cymerman), Skiba (57′ Solecki), Pupeć, Kycko, Skoczylas (54′ Myśliwiecki) – Oziemczuk.

Kłos: Mucha – Fornal, Stepaniuk, Kowalski, Ciechoński (46′ Górny) – Kuśmierz (46′ Bryk), Flis, Bala (74′ Huk), Rak, Drzewicki (65′ Król) – Chmiel (46′ Wałczyk).

Żółte kartki: Rafał Turczyn, Damian Pupeć, Marcin Byszewski – Dawid Stepaniuk, Kazimierz Bala
Sędziował: Piotr Jamrowski (Biała Podlaska).

fot. Grzegorz Usydus (archiwum)