Kłos nie wykorzystał piłki meczowej i podzielił się punktami z Granitem

Kłos nie wykorzystał piłki meczowej i podzielił się punktami z Granitem

Remisem 2:2 zakończyło się spotkanie 12. serii gier rozgrywek IV ligi lubelskiej, w którym Granit Bychawa podejmował Kłosa Chełm. Podopieczni Łukasza Gieresza dwukrotnie wychodzili w tym meczu na prowadzenie dzięki trafieniom Jakuba Świderskiego i Dominika Struka. Bramki Krzysztofa Raka i Łukasza Drzewickiego niwelowały straty, a niedzielna konfrontacja zakończyła się podziałem punktów.

Łukasz Gieresz:

Na pewno mieliśmy w tym meczu przewagę optyczną. Utrzymywaliśmy się przy piłce, a Kłos Chełm grał w niskim pressingu. Realnie patrząc, rywale byli bardzo groźni po naszych prostych błędach, których popełniliśmy wiele w tym starciu. Ozdobą spotkania były piękne trafienia Dominika Struka i Łukasza Drzewickiego. Podsumowując tę konfrontację, na pewno nie mogę odmówić chłopakom chęci i woli walki. Robiliśmy sporo, aby zdobyć w tym meczu trzy punkty. Jednak popełnialiśmy dużo błędów, stwarzając rywalom sytuacje bramkowe. W samej końcówce przeciwnicy mieli piłkę meczową. Jeden z graczy Kłosa znalazł się w sytuacji sam na sam z Mateuszem Zawiślakiem. Nasz bramkarz po raz kolejny stanął na wysokości zadania i uratował nam remis. Gdybyśmy stracili w tej sytuacji gola, to ciężko byłoby nam odwrócić losy meczu. Z przebiegu gry uważam wynik 2:2 za sprawiedliwy rezultat. Dopisujemy punkt do naszego dorobku i czekamy na kolejne spotkanie.


Robert Tarnowski:

Granit Bychawa próbował w tym spotkaniu rozgrywać, ale niewiele z tego wynikało, bo działo się to głównie w okolicach środka boiska. Natomiast my wyczekiwaliśmy w średnim pressingu. Graliśmy bardzo aktywnie na własnej połowie, notując wiele przechwytów. Mimo tego, że rywale byli częściej przy piłce, to my stwarzaliśmy groźniejsze sytuacje. Z przebiegu całego spotkania wykreowaliśmy sobie pięć stuprocentowych okazji, co uważam za dobry wynik na tle takiego przeciwnika. W 89. minucie mieliśmy piłkę meczową na zwycięstwo. Po dograniu Łukasza Drzewickiego w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Patryk Gierczak. Golkiper już właściwie siedział, ale mój zawodnik uderzył w jego wyciągniętą nogę. W związku z tym czujemy niedosyt, ale jeśli chodzi o sposób gry i funkcjonowanie drużyny, to jestem zbudowany, bo w końcu wyglądało to tak, jak powinno.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Granit Bychawa zagra na wyjeździe z Kryształem Werbkowice (27 października, 14:00). Natomiast Kłos Chełm podejmie Ładę 1945 Biłgoraj (26 października, 12:00).

Granit Bychawa – Kłos Chełm 2:2 (1:0)
Bramki: Jakub Świderski 25′, Dominik Struk 49′ – Krzysztof Rak 47′, Łukasz Drzewicki 64′

Granit: Zawiślak – Drozd, Lewczuk, Świderski, Piwnicki – Misztal (68′ Wierzbicki), Szymala, Struk, Banachiewicz, Pęcak (68′ Walęciuk) – Strug.

Kłos: Skuczyński – Kowalski, E. Poznański, Flis, Wyrostek (46′ Huk) – Grądz (83′ Gierczak), Rak, Fornal, Kamola, Bereda – Drzewicki.

Żółte kartki: Jakub Szymala – Krzysztof Rak, Damian Flis, Łukasz Drzewicki
Sędziował: Karol Długołęcki (Biała Podlaska).

fot. KIKI (archiwum)