Kłos pokonał Spartę i wydostał się z ostatniego miejsca w tabeli

Kłos pokonał Spartę i wydostał się z ostatniego miejsca w tabeli

W ramach 8. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej zmierzyły się ze sobą dwa zespoły z dolnej części tabeli, czyli Kłos Chełm i Sparta Rejowiec Fabryczny. Górą z tego pojedynku wyszli podopieczni Roberta Tarnowskiego, którzy pokonali u siebie rywali 3:0. 

Robert Tarnowski:

Długo czekaliśmy na zwycięstwo. Było nam wszystko jedno, w jaki sposób je osiągniemy, ale było nam bardzo potrzebne. Mimo prowadzenia 2:0 pierwsza połowa była nerwowa w naszym wykonaniu. Jakość gry nie była najlepsza. Można było zauważyć, że tych punktów brakuje i to wiązało się z brakiem spokoju. W drugiej części kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku. Graliśmy piłką, a rywale biegali bez niej. Sparta Rejowiec Fabryczny nie tworzyła żadnego zagrożenia. Wracamy na ziemię po tym zwycięstwie i bardzo się z niego cieszymy. Teraz w spokoju skupiamy się na następnych spotkaniach.


Bartosz Bodys:

Niestety był to dotychczas nasz najsłabszy mecz. Nie potrafiliśmy realizować nic, co sobie zakładaliśmy. Popełniliśmy za dużo błędów indywidualnych. Pierwszą stracona bramka była wynikiem braku zdecydowanej reakcji bloku obrony przy stałym fragmencie gry. Akcja, po której rywal strzelił drugą bramkę, rozpoczęła się od straty na środku boiska, po czym przeciwnik wykorzystał nasz błąd w ustawieniu. Przy wyniku 0:2 mieliśmy sytuację Przemka Jasińskiego, który wyszedł sam na sam z bramkarzem. Niestety za długo zwlekał z oddaniem strzału, w konsekwencji czego został dogoniony przez obrońcę, który wybił piłkę na rzut rożny. Gdybyśmy strzelili bramkę kontaktową, może byśmy się obudzili. Jednak to nie nastąpiło i w dalszym ciągu nasza gra wyglądała słabo. Było dużo niedokładności oraz strat. Nawet kiedy udawało nam się odebrać piłkę, po chwili rywale ją odzyskiwali. Na drugą połowę wyszliśmy z nadzieją na odmianę obrazu spotkania. Niestety tak jak zaczęliśmy mecz, tak go skończyliśmy. Straciliśmy jeszcze jednego gola, po błędzie indywidualnym obrońcy, który zgubił krycie w polu karnym i niestety przeciwnik zakończył akcję celnym strzałem. Za tydzień czeka nas konfrontacja z Kryształem Werbkowice. Możemy być w takiej samej sytuacji, w jakiej był Kłos Chełm przed tym meczem, bo gdy nie zdobędziemy punktów, to możemy wylądować w dole tabeli.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Kłos Chełm zagra na wyjeździe z Huraganem Międzyrzec Podlaski (28 września, 15:00). Natomiast Sparta Rejowiec Fabryczny podejmie Kryształ Werbkowice (29 września, 14:00)

Kłos Chełm – Sparta Rejowiec Fabryczny 3:0 (2:0)
Bramki: Dawid Stepaniuk 10′, Kazimierz Bala 22′, Paweł Fornal 53′

Kłos: Wikło – Huk, E. Poznański, Kowalski, Daw. Stepaniuk – Flis, Kamola (75′ Rak), Grądz (63′ Bereda), Fornal (86′ Drzewicki), Jabłoński (80′ Żwirbla) – Bala (65′ Gierczak).

Sparta: D. Kość – Kurzyna, Wołos, Oleksiejuk, Wójcik – Kasperek, Kiejda (73′ Hawerczuk), Barabasz (66′ Osoba), Martyn (63′ M. Kość), Adamiec (47′ Głowacki, 88′ Krystjańczuk) – Jasiński.

Żółte kartki: Dawid Stepaniuk – Dawid Oleksiejuk, Michał Kasperek
Sędziował: Piotr Kawiński (Chełm).