Kłos wywiózł komplet punktów z Końskowoli

Kłos wywiózł komplet punktów z Końskowoli

Środowe, ciężkie starcie w Pucharze Polski z Avią Świdnik najwyraźniej wypłynęło na postawę podopiecznych Łukasza Gizy. Powiślak Końskowola w 25. kolejce IV ligi lubelskiej dosyć nieoczekiwanie uległ na własnym boisku niżej notowanemu Kłosowi Chełm. Goście zagrali bardzo skutecznie i zwyciężyli na trudnym terenie 3:1.

KOMENTARZE TRENERÓW

Łukasz Giza:Mój komentarz będzie bardzo krótki. Mam dużo do zarzucenia swojej drużynie, ale wszystko zostaje w szatni. Nie umniejszam rywalowi zwycięstwa, lecz muszę powiedzieć z bólem serca, tak słabego Powiślaka nie widziałem już bardzo dawno.

Andrzej Krawiec:Na pewno ten mecz ustawiły dwie szybko strzelone bramki. Uważam, że miało to duży wpływ na wynik spotkania. Po przerwie gospodarze przejęli inicjatywę, byli bardziej żywsi i mieli więcej z gry. Ostatnie dwa tygodnie kosztowały nas sporo zdrowia, dlatego trochę opadliśmy z sił. Niemniej jednak Powiślak Końskowola, oprócz strzelonej bramki, nie stworzył sobie klarownych okazji. Rywalom udało się zdobyć gola kontaktowego i w każdej chwili mogli oni doprowadzić do remisu. Na szczęście udało nam się podwyższyć wynik i tym samym zamknęliśmy ten mecz. Jechaliśmy do Końskowoli z zamiarem zdobycia punktów i ten cel udało nam się osiągnąć.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Powiślak Końskowola zagra na wyjeździe z Eko Różanka (19 maja, 13:00). Natomiast Kłos Chełm podejmie Roztocze Szczebrzeszyn (19 maja, 17:00).

Powiślak Końskowola – Kłos Chełm 1:3 (0:2)
Bramki: Grzegorz Fularski 68′ – Patryk Gierczak 4′, 21′, Paweł Bańkowski 88′

Powiślak: Bicki – Antoniak, Kędra, Banaszek, Leszczyński – Dudkowski, Mietlicki (55′ Sułek), Fularski – Kopeć, Kłyk (87′ Murat), R. Giziński (83′ Rułka).

Kłos: Porzyc – Ciechoński, Poznański, Kowalski, Wojciechowski – P. Gierczak (78′ Bańkowski), Flis (70′ Wyrostek), Bala, Drzewicki – Wałczyk (85′ Król), Chmiel (80′ Huk).

Żółte kartki: Rafał Giziński, Rafał Banaszek, Kamil Leszczyński – Przemysław Huk
Sędziował: Mateusz Garbaty (Zamość).

fot. Tomasz Filipiuk (archiwum)