Kolejny niewykorzystany rzut karny i strata punktów Lewartu z Ładą

Kolejny niewykorzystany rzut karny i strata punktów Lewartu z Ładą

Podziałem punktów zakończyło się starcie 9. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej, w którym Lewart Lubartów mierzył się z Ładą 1945 Biłgoraj. Kluczowa dla przebiegu spotkania była końcówka pierwszej połowy, gdy za przewinienie w polu karnym Paweł Nawrocki otrzymał drugą żółtą kartkę. Jednak strzał Dariusza Michny z jedenastego metra obronił Łukasz Szawara. Po przerwie grający w przewadze gospodarze nie zdołali pokonać golkipera Łady, a niedzielna konfrontacja zakończyła się bezbramkowym remisem.

Tomasz Bednaruk:

Czujemy duży niedosyt, bo w opinii mojej i drużyny straciliśmy w tym spotkaniu dwa punkty, a nie zyskaliśmy jeden. Szczególnie patrząc na okoliczności, jakie towarzyszyły nam w tym meczu. W 45. minucie mieliśmy rzut karny, a od początku drugiej połowy graliśmy z przewagą jednego zawodnika. W ostatnim starciu pucharowym ze Stalą Kraśnik wszystkie rzuty karne były wykonane bardzo dobrze. W tym przypadku uderzenie z jedenastego metra było trochę za słabe. Sam Darek Michna wie, że mógł zrobić to lepiej. Przede wszystkim o remisie w tym spotkaniu zadecydowała nie jedenastka, ale nasza nieskuteczność pod bramką rywali. Stworzyliśmy sobie kilka wyśmienitych sytuacji, a po dwóch z nich piłka uderzyła w słupek. Były szanse do otworzenia tej konfrontacji i wyglądałoby to na pewno inaczej. Pretensje można mieć tylko do siebie o brak skuteczności, bo musimy lepiej wykańczać sytuacje, do których dochodzimy. Plus jest taki, że po meczu była w zespole sportowa złość. To dobrze świadczy o drużynie i pokazuje, że chłopcy są ambitni. Wiemy, gdzie popełniliśmy błędy, co mogliśmy zrobić lepiej i zespół też zdaje sobie z tego sprawę. Nie rozpaczamy, ponieważ wiemy, że sezon jest długi i przed nami jeszcze wiele spotkań. Na pewno już od początku przyszłego tygodnia wrócimy ogromnie zmotywowani do treningu przed kolejnym meczem ligowym, w którym postaramy się zagrać o komplet punktów.


Bartłomiej Kowalik:

Pierwsza połowa tego spotkania stała pod znakiem większego posiadania piłki przez graczy Lewartu Lubartów i groźniejszych sytuacji z naszej strony. Uważam, że rywale dłużej utrzymywali się przy futbolówce, ale to my mieliśmy bardziej klarowne okazje do strzelenia bramki. W końcówce pierwszej połowy popełniliśmy błąd w ustawieniu. Paweł Nawrocki faulował jednego z przeciwników w polu karnym, przez co dostał drugą żółtą kartkę. Lewart miał rzut karny, ale na nasze szczęście Łukasz Szawara go obronił. Po przerwie było nam bardzo ciężko. Trzeba uczciwie przyznać, że przez całą drugą połowę mądrze się broniliśmy. Kilkukrotnie udało nam się wyprowadzić fajne kontrataki, ale zabrakło wykończenia. Mieliśmy też trochę szczęścia i co by nie mówić Łukasza w bramce, który według mnie był najlepszym zawodnikiem tego spotkania. Przeciwnicy mieli w drugiej połowie wiele klarownych sytuacji. Dzięki dużej ofiarności i ciężkiej pracy całej drużyny zostaliśmy nagrodzeni. Grając całą drugą połowę dziesięciu na jedenastu z liderem rozgrywek, wywieźliśmy z Lubartowa cenny punkt, z którego bardzo się cieszymy. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Lewart Lubartów zagra na wyjeździe z Górnikiem II Łęczna (6 października, 16:00). Natomiast Łada 1945 Biłgoraj podejmie Włodawiankę Włodawa (5 października, 16:00).

Lewart Lubartów – Łada 1945 Biłgoraj 0:0

Lewart: Długosz – Niewiński, Budzyński, Bronowicki, Michna – Pokrywka (80′ Filipczuk), Majewski, Fularski, Najda (67′ Aftyka) – Kotowicz, Nowak.

Łada: Szawara – Raduj, Kuliński, Mazurek (72′ Konopka), Myszak – Krzyszycha (87′ Szafraniec), Grasza, Podo (46′ Czok) (55′ Titiievskyi), Nawrocki – Birut, Dorosz (90+2′ Paćkowski).

Żółte kartki: Michał Budzyński, Wojciech Majewski, Hubert Kotowicz – Dariusz Kuliński, Paweł Nawrocki x2
Czerwona kartka:
Paweł Nawrocki 44′ (za drugą żółtą)
Niewykorzystany rzut karny: Dariusz Michna 45′ (obrona bramkarza)
Sędziowała: Ewa Walczyńska (Lublin).

fot. Karol Kotwis