Lewart uczynił z Patryka Podlipnego bohatera meczu

Lewart uczynił z Patryka Podlipnego bohatera meczu

Żaden gol nie padł w środowym meczu 4. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej, w którym beniaminek z Rejowca Fabrycznego podejmował Lewart Lubartów. Dominująca stroną w tym spotkaniu byli oczywiście podopieczni Tomasza Bedaruka, którzy tworzyli sobie klarowne sytuacje bramkowe. Najbliżej ich wykorzystania byli Grzegorz Fularski i Konrad Nowak, ale wykonywane przez nich rzuty karne obronił bramkarz gospodarzy Patryk Podlipny.

Bartosz Bodys:

Mówiąc w skrócie: dopisało nam szczęście. Pod względem piłkarskim Lewart Lubartów był zdecydowanie lepszym zespołem w tym spotkaniu. Rywale z takimi zawodnikami w składzie nie powinni mieć żadnych problemów z wygraniem tej ligi. Kawał dobrej roboty w tej drużynie wykonują trenerzy Tomasz Bednaruk oraz Rafał Wiącek, a takie mecze po prostu się zdarzają. Po jednej z nielicznych naszych kontr mogliśmy nawet wyjść na prowadzenie, lecz to nie byłoby sprawiedliwe. Bardzo dobre spotkanie rozegrał oczywiście nasz bramkarz, z którego rywale zrobili bohatera niestrzelonymi karnymi, ale popisał się jeszcze kilkoma bardzo dobrymi interwencjami. Na pochwały zasługuje cały zespół, bo chłopaki zostawili na boisku kawał zdrowia, serducha i zaangażowania. Mieliśmy plan na ten mecz taki, żeby wynik bezbramkowy utrzymać jak najdłużej i wychodzić z kontrami. Jesteśmy jeszcze na tym etapie, w którym uczymy się IV ligi i to starcie jest dla nas dobrą lekcją, zwłaszcza jeśli chodzi o taktykę.


Tomasz Bednaruk:

Na pewno czujemy spory niedosyt po tym spotkaniu, bo stwarzaliśmy sobie w nim niesamowite sytuacje, w tym dwa rzuty karne. To było chyba kluczowe, bo wyglądało to tak, jakbyśmy już nie wierzyli w zwycięstwo w tym meczu. Zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie kreowaliśmy sobie super akcje, ale byliśmy strasznie nieskuteczni. Może zabrakło nam chłodnej głowy w decydującym momencie, ponieważ to były wyborne sytuacje. Nakręciliśmy tym gospodarzy, którzy praktycznie w jedenastu stali w swoim polu karnym i w sposób zdeterminowany oraz zdyscyplinowany bronili korzystnego dla siebie wyniku.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Sparta Rejowiec Fabryczny zagra na wyjeździe z Włodawianką Włodawa (1 września, 17:00). Natomiast Lewart Lubartów podejmie Huragan Międzyrzec Podlaski (31 sierpnia, 16:00).

Sparta Rejowiec Fabryczny – Lewart Lubartów 0:0

Sparta: Podlipny – Kurzyna, Paździor, Osoba (62′ Bielak), Adamiec – Wójcik, Wołos, Barabasz (73′ Krystjańczuk), Jasiński (90′ Hawerczuk) – Głowacki (70 Martyn).

Lewart: Długosz – Niewiński (88′ Bronowicki), Budzyński, Ponurek, Michna – Gliniak, Fularski, Pokrywka (86′ Iskierka), Aftyka (75′ Filipczuk), Kotowicz – Nowak.

Żółte kartki: Mateusz Filipczuk, Michał Budzyński, Stanisław Niewiński
Niewykorzystane rzuty karne:
Grzegorz Fularski 16′ (obrona bramkarza), Konrad Nowak 32′ (obrona bramkarza)
Sędziował: Arkadiusz Wróbel (Biała Podlaska).

fot. Facebook Sparty Rejowiec Fabryczny

0 0 vote
Article Rating