Lewart znalazł pogromcę. Tomasovia ze zwycięstwem nad liderem!

Lewart znalazł pogromcę. Tomasovia ze zwycięstwem nad liderem!

Seria jedenastu meczów bez porażki Lewartu Lubartów została przerwana przez Tomasovię Tomaszów Lubelski. W hicie 11. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej podopieczni Pawła Babiarza pokonali u siebie rywali 2:1, a gola na wagę zwycięstwa w niedzielnym meczu strzelił w ostatniej akcji spotkania Damian Chmura. Ekipa prowadzona przez Tomasza Bednaruka ma już tylko punkt przewagi nad drugą w tabeli Tomasovią. 

Paweł Babiarz:

Był to wyrównany mecz, w którym pierwsza połowa rozgrywana była z naszą lekką przewagą. Na początku stworzyliśmy sobie dwie bardzo groźne akcje, ale Lewart Lubartów był czas groźny i było widać, że to zespół, który ma sporo jakości w przodzie. Musieliśmy uważać na każdy pojedynek na skrzydłach. Prowadziliśmy 1:0 do przerwy i graliśmy bardzo konsekwentnie. Nie schowaliśmy się przed rywalami, tylko walczyliśmy tak, jakbyśmy to my byli faworytem. Natomiast na drugą połowę bardziej zdeterminowani wyszli goście i potwierdzili to w pierwszych dwudziestu minutach. Mieliśmy słabszy moment, lecz bardzo dobrze w bramce spisywał się Karol Krawczyk. Potem dokonałem kilku zmian na boisku i one dały nam drugi oddech. Ruszyliśmy do przodu i mecz wyrównał się. Sama końcówka to już wyczekiwanie tylko na to, żeby nie przegrać. Mieliśmy więcej szczęścia w tym starciu, ale uważam, że jemu też pomogliśmy. Przesunięcie Damiana Szuty do przodu, wiara chłopaków w zwycięstwo i nieźle wykonane dwa stałe fragmenty gry sprawiły, że wygraliśmy 2:1. Czy zasłużenie? Myślę, że remis byłby bardziej sprawiedliwym wynikiem, ale piłka nożna nigdy nie jest sprawiedliwa. 


Tomasz Bednaruk:

Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i takie właśnie było. Pierwsza połowa rozgrywana delikatnie była pod Tomasovię Tomaszów Lubelski, ale druga zdecydowania należała do nas. Wyrównaliśmy i stworzyliśmy sobie wiele sytuacji, ale niestety błędy indywidualne i gapiostwo w ostatniej akcji meczu spowodowały to, że przegraliśmy. Myślę, że podział punktów w tym starciu nikogo by nie rozczarował i nikt nie miałby pretensji. Ta porażka teraz zmotywuje nas do jeszcze cięższej pracy. Wiemy, że musimy dawać z siebie jeszcze więcej i w kolejnym spotkaniu postaramy się powalczyć o trzy punkty. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Tomasovia Tomaszów Lubelski zagra na wyjeździe z Włodawianką Włodawa (27 października, 14:00). Natomiast Lewart Lubartów podejmie Unię Hrubieszów (27 października, 13:00).

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Lewart Lubartów 2:1 (1:0)
Bramki: Jakub Szuta 37′, Damian Chmura 90+3′ – Łukasz Najda 60′

Tomasovia: Krawczyk – D. Szuta, Chmura, Smoła, Zozulia – Baran (78′ Żurawski), Gęborys (64′ Łeń), Stożek (78′ Turewicz), Cain (84′ Żerucha), Pleskacz – J. Szuta (64′ Rataj).

Lewart: Wójcicki – Michałów, Budzyński, Michna, Niewiński – Kotowicz, Majewski (58′ Pożak), Fularski, Najda (90′ Filipczuk), Aftyka – Nowak (74′ Pokrywka).

Żółte kartki: Damian Szuta, Jakub Szuta, Bartłomiej Pleskacz – Hubert Kotowicz, Łukasz Najda, Konrad Nowak
Sędziował: Arkadiusz Wróbel (Biała Podlaska).

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)