Losy spotkania w Łukowie rozstrzygnęły się po przerwie

Losy spotkania w Łukowie rozstrzygnęły się po przerwie

Piąte ligowe zwycięstwo w sezonie 2019/2020 odnieśli piłkarze Orląt Łuków. W 14. kolejce rozgrywek IV ligi lubelskiej podopieczni Roberta Różańskiego pokonali Huczwę Tyszowce 2:1. Wszystkie bramki w tej konfrontacji padły w drugiej połowie. Golkipera Huczwy dwukrotnie pokonał Radosław Szustek. Zespół z Tyszowiec odpowiedział tylko jednym trafieniem. W doliczonym czasie gry rzut karny na gola zamienił Damian Ziółkowski.

Robert Różański:

To nie było łatwe spotkanie. Liczyliśmy się z tym, że Huczwa Tyszowce ma swoje atuty i jest nieobliczalną drużyną. Można powiedzieć, że to się sprawdziło. Myślę, że zarówno w pierwszej, jak i w drugiej połowie byliśmy zespołem, który częściej utrzymywał się piłce i prowadził grę, ale rywale groźnie atakowali. Przeciwnicy mieli dwie lub trzy szanse na strzelenie bramki. Wygraliśmy ten mecz, ale to zwycięstwo nie przyszło nam łatwo. Dobrze się stało dla nas, że byliśmy skuteczniejsi i prowadziliśmy w 79. minucie 2:0. Mimo wszystko uważam, że zasłużyliśmy na wygraną, choć kto wie, jak potoczyłyby się losy tego spotkania, gdyby ekipa z Tyszowiec wykorzystała jedną ze swoich sytuacji bramkowych.


Krzysztof Rysak:

Muszę powiedzieć, że jesteśmy zawiedzeni tym, że nie udało nam się co najmniej zremisować tego spotkania. Uważam, że remis byłby najbardziej sprawiedliwym wynikiem w tej konfrontacji. Mieliśmy swoje szanse i jeżeli nie zaczniemy ich wykorzystywać, to będzie nam trudno sięgnąć po komplet punktów w jakimkolwiek meczu. W pierwszej połowie idealnej sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykończył Andrii Boiko. Po przerwie okazje mieli Damian Ziółkowski, Stanisław Anioł, Patryk Miedźwiedź i Mateusz Materna. Nasza skuteczność była na zerowym poziomie. W podobnych sytuacjach, których my nie wykorzystywaliśmy, rywale zdobywali bramki. Przykra sprawa, bo przegraliśmy bardzo ważny mecz z drużyną, która miała kilka oczek więcej od nas. Mieliśmy szansę do nich doskoczyć, ale tak się nie stało. Reasumując przebieg tego spotkania, byliśmy drużyną równorzędną dla Orląt Łuków. Szkoda mi chłopaków, bo włożyli w to starcie mnóstwo wysiłku i zaangażowania. Mimo to punkty zostały w Łukowie. W tej rundzie pozostają nam jeszcze dwa mecze. Najpierw czeka nas spotkanie przed własną publicznością z Victorią Żmudź. Później jedziemy na arcytrudny mecz z Lewartem Lubartów. Mamy nadzieję, że jesienią jeszcze dopiszemy do swojego dorobku punkty.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Orlęta Łuków zagrają na wyjeździe z Lewartem Lubartów (10 listopada, 13:00). Natomiast Huczwa Tyszowce podejmie Victorię Żmudź (10 listopada, 13:00).

Orlęta Łuków – Huczwa Tyszowce 2:1 (0:0)
Bramki: Radosław Szustek 69′, 79′ – Damian Ziółkowski 90+1′ (rzut karny)

Orlęta: Kuźma – Jemioł, Sadowski, Miszta, Jaworski – Ebert, Sowisz, Siemieniuk (81′ Charmuszko), Kierych, Szustek – Kurowski (70′ Łukasiewicz).

Huczwa: Guz – Szatała, Anioł, Materna, Dworak (69′ Okalski) – Miedźwiedź, Onkiewicz, Wiciejowski (81′ Maziarka), Sara, Ziółkowski – Boiko.

Żółte kartki: Antoni Jemioł, Sebastian Sowisz, Szymon Łukasiewicz – Mateusz Materna
Sędziował: Przemysław Golonka (Lublin).

fot. Tomasz Tomczewski (archiwum)