Lublinianka kompleksem Hetmana. Grzegorz Białek z wyśmienitym prezentem urodzinowym

Lublinianka kompleksem Hetmana. Grzegorz Białek z wyśmienitym prezentem urodzinowym

Na niezwykle trudnym terenie przyszło zagrać drużynie Jacka Ziarkowskiego w 29. kolejce IV ligi lubelskiej. Lublinianka nie zwykła przegrywać u siebie i w dodatku ma patent na Hetmana. Klub z Wieniawy w sobotę okazał się lepszy, a trener Grzegorz Białek mógł w spokoju świętować urodziny.

POMECZOWE KOMENTARZE

Grzegorz Białek: – Dziś mieliśmy skromną kadrę, ale daliśmy radę. Zagraliśmy bardzo dobry mecz. Szczególnie dobrze w naszym wykonaniu wyglądała pierwsza połowa. Oprócz dwóch zdobytych bramek stworzyliśmy sporo sytuacji. W drugiej odsłonie przetrzymaliśmy napór przeciwnika. Trzeba tu podkreślić dwie dobre interwencje Maćka Wrzoska. Najpierw popisał się paradą po uderzeniu z dystansu, a potem w niesamowity sposób wybronił strzał z pięciu metrów. W końcówce znów przejęliśmy inicjatywę i mogliśmy nawet podwyższyć rezultat. Mieliśmy dziś też trochę szczęścia, którego brakowało nam w poprzednich meczach. Pierwszy gol padł po błędzie młodego bramkarza Hetmana, a drugi po ewidentnym rzucie karnym. Może ta runda nie jest dla nas zbyt dobra, ale jest jeszcze do uratowania. Trener Jacek Ziarkowski żartował po meczu, że mają nasz kompleks, bo wygraliśmy i w Zamościu i u siebie (śmiech). Akurat dziś świętuję urodziny, podobnie jak Kuba Baran, więc na pewno będą to dla nas dobre urodziny.

Krzysztof Krupa (asystent Jacka Ziarkowskiego):Sprawdziło się to, o czym mówiłem, czyli że Lublinianka jest niebezpiecznym przeciwnikiem. Drugi mecz z tym rywalem w sezonie i druga porażka. W dodatku nie strzeliliśmy bramki. Ewidentnie ten przeciwnik nam nie leży. Dzisiejszy mecz był bardzo słaby w naszym wykonaniu. Nie wiem, czym było to spowodowane. W pierwszej połowie nie oddaliśmy celnego strzału. Pierwszego gola straciliśmy po ewidentnym błędzie Kuby Wyłupka. Potem Przemek Żmuda chciał wybić piłkę, ale w nią nie trafił. Sfaulował rywala i Lublinianka otrzymała rzut karny. Niestety Przemkowi odnowiła się kontuzja mięśnia dwugłowego. W drugiej odsłonie nasza gra wyglądała już lepiej. Stworzyliśmy sobie dwie, trzy sytuacje. Między innymi Damian Otręba trafił w słupek. Nic nie chciało siedzieć w bramce. W tym meczu to Lublinianka prowadziła grę, była częściej przy piłce, a my mieliśmy problemy z jej wyprowadzaniem. To był chyba nasz najsłabszy występ w rundzie wiosennej. Zasłużone trzy punkty zostały w Lublinie.

NASTĘPNA KOLEJKA

W ostatniej kolejce Lublinianka zagra na wyjeździe z Górnikiem II Łęczna (9 czerwca, 17:30). Natomiast podopieczni Jacka Ziarkowskiego zmierzą się u siebie z Kryształem Werbkowice (9 czerwca, 17:30).

Lublinianka – Hetman Zamość 2:0 (2:0)
Bramki: Wiktor Bogusz 10’, Paweł Bielak 26’ (rzut karny)

Lublinianka: Wrzosek – Kośka, Myszka, Ptaszyński, Stępień – Baran (60’ Skoczylas), Bogusz, Kuzioła, Sobiech (89’ Waszczyński), Duduś (70’ Morenkov) – Bielak.

Hetman: Wyłupek – Kanarek, Żmuda (30’ Kuśmierz), Świech, Luterek – Otręba, Solecki, Bednara, Stefański (73’ Daszek) – Myśliwiecki, Paluch.

Żółte kartki: Paweł Bielak, Wiktor Bogusz, Damian Kuzioła – Przemysław Kanarek
Widzów: 200
Sędziował: Michał Wasil (Lublin).

fot. Kazimierz Chmiel (archiwum)
0 0 vote
Article Rating