Lublinianka na tarczy po konfrontacji z Kłosem

Lublinianka na tarczy po konfrontacji z Kłosem

Lublinianka ponownie nie potrafiła znaleźć złotego środka na zwycięstwo przed własną publicznością. Kłos Chełm zdołał wywieźć trzy punkty z trudnego terenu, a dwukrotnie do siatki gospodarzy trafiał Alan Chmiel. Mecz zakończył się wynikiem 2:1 dla przyjezdnych.

KOMENTARZE TRENERÓW

Grzegorz Białek: – Przegraliśmy ważny mecz. Obie bramki sprezentowaliśmy naszemu dzisiejszemu rywalowi. Musimy sporo eksperymentować na środku obrony, ponieważ nie możemy skorzystać z Jakuba Kosiarczyka i Norberta Myszki. Dlatego w wyjściowym składzie pojawił się Damian Kuzioła. Niestety to on sprezentował obie bramki dla Kłosa. W premierowych 45 minutach mogliśmy objąć prowadzenie jako pierwsi. Jakub Baran ładnie wymanewrował obrońców, uderzył lewą nogą, lecz nie trafił w bramkę. Przy stracie pierwszego gola Damian Kuzioła się zawahał i napastnik rywala, po strzale czubkiem buta, umieścił piłkę w siatce. Dogoniliśmy wynik. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była dobra. Wychodząc na drugą część spotkania, w myślach mieliśmy tylko to, żeby wygrać ten mecz, bo remis nic nam nie dawał. Niestety czasami jak się bardzo chce, to często bywa tak, jak miało to miejsce w dzisiejszym spotkaniu. Zamknęliśmy gości na ich połowie, graliśmy atakiem pozycyjnym. Przy wyprowadzeniu piłki prosty błąd przydarzył się Damianowi Kuziole, który zagrał do napastnika przyjezdnych, a ten skorzystał z prezentu i dał prowadzenie swojej drużynie. Po stracie drugiej bramki zaczął się chaos i dopadł nas marazm. Niestety ta porażka stała się faktem. Mecz miał być kolejnym przełamaniem, jednak spotkania u siebie nie wychodzą nam tak, jakbyśmy chcieli. Może na wyjeździe pójdzie nam lepiej.

Andrzej Krawiec: – Przede wszystkim chciałem pogratulować moim zawodnikom dobrego meczu. Zagraliśmy bardzo dobrze taktycznie, co przełożyło się na końcowy rezultat. Lublinianka jest dobrym i mocnym zespołem. Moi podopieczni zostawili dużo zdrowia na boisku. Bardzo dobrze organizowaliśmy grę w defensywie, co zaowocowało tym, że stworzyliśmy sporo groźnych kontrataków. Między innymi w taki sposób Alan Chmiel dał nam prowadzenie w pierwszej połowie. Sądzę, że wynik jest sprawiedliwy. Nasza gra zespołowa prosperowała bardzo dobrze. Cieszy mnie to, że trzy punkty jadą do Chełma.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Kłos Chełm podejmie Hetmana Zamość (28 kwietnia, 15:00), natomiast Lublinianka zagra na wyjeździe z Kryształem Werbkowice (28 kwietnia, 13:00).

Lublinianka – Kłos Chełm 1:2 (1:1)
Bramki: Jakub Baran 29’ – Alan Chmiel 6’, 65’

Lublinianka: Mucha – Dzyr (78’ Kośka), Kuzioła, Ptaszyński, Pioś (62’ Stępień) – Baran (72’ Morenkov), Kamola, Bogusz, Waszczyński (46’ Milcz), Skoczylas – Bielak.

Kłos: Porzyc –  Stepaniuk, Poznański, Kowalski, Wojciechowski – Drzewicki (60’ Wałczyk), Flis, Bala, Huk (76’ Król), Bryk (46’ P. Gierczak) – Chmiel (88’ Bańkowski).

Żółte kartki: Damian Kamola, Jarosław Milcz – Dawid Stepaniuk, Karol Wojciechowski
Widzów: 200
Sędziował: Jacek Paskudzki (Lublin).