Mirosław Kosowski nowym trenerem Włodawianki Włodawa!

Mirosław Kosowski nowym trenerem Włodawianki Włodawa!

Pochodzący z Lublina Mirosław Kosowski w sezonie 2019/2020 poprowadzi IV-ligową Włodawiankę Włodawę. 50-latek na tym stanowisku zastąpił Marka Droba, który zrezygnował z prowadzenia zespołu. Kosowski w przeszłości był trenerem Motoru Lublin, Górnika II Łęczna, Radomiaka Radom, Avii Świdnik i Opolanina Opole Lubelskie. Ostatnio był w sztabie szkoleniowym Bytovii Bytów. 

Każdy trener chciałby pracować w jak najwyższej lidze, ale rynek jest taki, że szkoleniowców jest więcej niż klubów (śmiech). Dosyć niespodziewanie skontaktowali się ze mną działacze Włodawianki Włodawa i po rozmowach z prezesem Grzegorzem Klimkowiczem i wiceprezesem Andrzejem Rusińskim uznałem, że to może być ciekawy dla mnie temat. IV liga to poziom sportowy, który wielu młodym zawodnikom otwiera drogę do kariery, więc zetknięcie się z lubelską piłką na poziomie regionalnym będzie dla mnie kolejnym wyzwaniem – komentuje nowy szkoleniowiec klubu z Włodawy.

Co skłoniło Mirosława Kosowskiego do przyjęcia oferty od IV-ligowca? – Działacze Włodawianki mają konkretny plan działania i chcą przebudować zespół. Moje zadanie to odbudowanie morale drużyny i wpłynięcie swoją osobą na lepszą frekwencję na zajęciach. Znając siebie, myślę, że jestem w stanie tego dokonać. Wszyscy zawodnicy muszą zdawać sobie sprawę z tego, że w każdym meczu muszą walczyć o dobry wynik, a takim wynikiem jest zawsze zdobycz punktowa. Oczywiście należy wziąć pod uwagę to, że w ekipie Włodawianki jest kliku młodych zawodników i kadra jest zbyt wąska, ale liczę na to, że dołączą do nas nowe twarze. To jednak przyszłościowy temat. Teraz musimy skupić się na systematycznych treningach, które rozpoczniemy 15 lipca – wyjaśnia Mirosław Kosowski.

Poprzedni sezon Włodawianka Włodawa zakończyła na 11. miejscu w rozgrywkach IV ligi lubelskiej. – Wiem, jak ostatnio wyglądała sytuacja w klubie i dlaczego pojawiły się wysokie porażki. Czasami jest tak, że zespół trafia w dołek, lecz najważniejsze jest to, że klub zdołał utrzymać się na tym szczeblu i stąd moje słowa uznania oraz gratulacje dla poprzedniego trenera Marka Droba, z którym znamy się i kiedyś rywalizowaliśmy – kończy nasz rozmówca.

fot. Bytovia Bytów (archiwum)

0 0 vote
Article Rating