Nerwowa końcówka w Bychawie

Nerwowa końcówka w Bychawie

Po punkcie w ostatnim meczu rundy jesiennej sezonu 2019/2020 dopisały sobie ekipy Granitu Bychawa i Łady 1945 Biłgoraj, które zmierzyły się ze sobą w niedzielnym meczu 15. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1, a obie bramki padły w ostatnich dwudziestu minutach, podczas których sędzia pokazał również trzy czerwone kartki. 

Łukasz Gieresz:

Weszliśmy agresywnie w ten mecz, ale takie były nasze założenia. Muszę pochwalić swoją drużynę, bo pomimo tego, że używaliśmy prostych środków, to widać było spore zaangażowanie i chęci wszystkich zawodników. W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka całkiem niezłych sytuacji i zabrakło w niej jedynie goli. Po przerwie spotkanie było bardziej wyrównane. Przysnęliśmy przy stałym fragmencie gry, wykonywanym przez gości, po którym straciliśmy bramkę. Zareagowaliśmy jednak na to pozytywnie, ponieważ szybko doprowadziliśmy do wyrównania. W końcówce doszło do niepotrzebnej sytuacji, po której posypały się czerwone kartki. Łukasz Różycki uderzył rywala bez piłki i pojawiły się niepotrzebne przepychanki. Dowieźliśmy remis do końca pomimo gry w osłabieniu i w zaistniałych okolicznościach można być zadowolonym z tego spotkania. 


Bartłomiej Kowalik:

W pierwszej połowie mieliśmy bardzo krótkie momenty dobrej gry. Granit Bychawa był lepszym zespołem i mieliśmy szczęście, że nie przegrywaliśmy w tej części. Natomiast po przerwie spotkanie wyrównało się, z lekkim wskazaniem na nas. Strzeliliśmy bramkę i kolejny raz niepotrzebnie cofnęliśmy się, bo brakowało nam utrzymania się przy piłce. Do tego doszły chaotyczne akcje wybijania futbolówki do nikogo. Rywale ponawiali ataki i w końcu doprowadzili do wyrównania. Szkoda straty punktów, ponieważ utraciliśmy je w końcówce, choć z drugiej strony musimy szanować oczko zdobyte na trudnym terenie z dobrze grającym zespołem. Jeśli chodzi o czerwoną kartkę dla Patryka Dorosza, to nie wiem, czy była ona pokazana słusznie, czy niesłusznie. Nie widziałem dokładnie, co wydarzyło się później, ale było to konsekwencją wcześniejszego brutalnego zachowania zawodnika gospodarzy, który kopnął naszego gracza leżącego na murawie. Trudno raczej myśleć, że był on zainteresowany piłką w tej sytuacji. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Granit Bychawa zagra na wyjeździe z Górnikiem II Łęczna (17 listopada, 13:00). Natomiast Łada 1945 Biłgoraj także w wyjazdowym meczu zmierzy się z Victorią Żmudź (16 listopada, 12:00).

Granit Bychawa – Łada 1945 Biłgoraj 1:1 (0:0)
Bramki: Łukasz Wierzbicki 85′ – Dariusz Kuliński 71′

Granit: Ziółkowski – Prus, Lewczuk, Piwnicki, Misztal (72′ Sprawka), Banachiewicz, Gajur, Struk (80′ Różycki), Pęcak (90′ Drozd), Szymala, Wierzbicki.

Łada: Szawara – Raduj, Kuliński, Podo, Myszak – Krzyszycha (70′ Hanas), Grasza, Birut, Czok, Konopka (55′ Nawrocki) – Dorosz.

Żółte kartki: Kacper Ziółkowski, Łukasz Wierzbicki, Karol Banachiewicz, Jakub Szymala – Bartosz Raduj
Czerwone kartki: Jakub Szymala 87′ (za niesportowe zachowanie), Łukasz Różycki 87′ (za niesportowe zachowanie) – Patryk Dorosz 87 (za niesportowe zachowanie)
Sędziował: Sylwester Wuczko (Lublin).

fot. Karol Kotwis