Nie bez emocji w Piszczacu

Nie bez emocji w Piszczacu

Wynik remisowy padł w meczu 19. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej, w którym Lutnia Piszczac podejmowała Spartę Rejowiec Fabryczny. Goście długo prowadzili w niedzielnym spotkaniu, bo od 6. minuty po golu Przemysława Jasińskiego. Trzy punkty uciekły im dopiero w doliczonym czasie gry, kiedy to Lutnia doprowadziła do wyrównania, a konkretniej Damian Artymiuk trafiając do bramki Sparty po uderzeniu z rzutu karnego. 

Przemysław Grajek:

Szybko stracona bramka po naszym błędzie ułożyła to spotkanie. Mieliśmy jednak swój plan na mecz i go realizowaliśmy, nawet na wymagającym boisku. Cały czas próbujemy dążyć do swojego stylu i tak samo było w starciu ze Spartą. Wierzyliśmy, że tak grając, coś strzelimy i tak faktycznie było. Wyrównaliśmy po rzucie karnym, który wywalczył Adam Wiraszka. Zawodnik rywali kopnął Adama i było to ewidentne przewinienie. Myślę, że małymi kroczkami i zbieraniem punktów jesteśmy w stanie osiągnąć dużo więcej, zwłaszcza teraz, kiedy będziemy mogli ze sobą dłużej popracować. Jako trener chciałbym jeszcze poruszyć jedną kwestię. Po meczu Sparta Rejowiec Fabryczny weryfikowała naszego zawodnika Damiana Artymiuka, który jest w klubie od 11 lat. Wyglądało to tak, że przeciwnicy poprosili Damiana do sędziów i chcieli zobaczyć jakiś dokument potwierdzający, że to on. Wydaje mi się, że to zachowanie nie było w porządku i dodatkowo sam poczułem się tak, jakbym chciał grać nie fair. To rozczarowująca, ale też nieprzyjemna sytuacja. Rozumiem, że rywale szukali punktów, jednak one zostały na boisku. 


Bartosz Bodys:

Jechaliśmy na ten mecz z chęcią zrewanżowania się rywalom i podtrzymania naszej niezłej dyspozycji. Założenia mieliśmy konkretne, bo chcieliśmy pozamykać boczne sektory boiska i wiedzieliśmy, że rywale stwarzają w nich najwięcej zagrożenia. Ponadto chcieliśmy zneutralizować indywidualności i to nam się udawało. Szybko zdobyta bramka też nam pomogła. Wykorzystaliśmy błąd przeciwnika i Przemek Jasiński trafił do siatki rywali. W pierwszej połowie mieliśmy jeszcze sytuacje Damiana Kuśmierza oraz ponownie Przemka, który wymieniał krótkie podania z Patrykiem Pokrywką. Rywale zagrażali nam po stałych fragmentach gry. Do tego byli trochę za mocno naładowani, bo żółtych kartek nałapali już na początku. Nam to pomagało i po czerwonej kartce przeciwników wydawało się, że wszystko mamy pod kontrolą. Od tego momentu jednak robiliśmy wszystko, żeby tego meczu nie wygrać. Zabrakło nam dojrzałości, ponieważ zbyt chaotycznie próbowaliśmy to spotkanie zamknąć. O to mam pretensje do swoich zawodników, natomiast końcówką jestem strasznie zawiedziony. W doliczonym czasie gry nie potrafiliśmy utrzymać piłki jak najdalej pola karnego. Rywale pokazali cwaniactwo i w samej końcówce jednej z przeciwników wbiegł w naszego zawodnika. Obaj byli w takiej odległości od siebie, że inaczej nie dało się zareagować. Nie możemy mieć pretensji do sędziego, gdyż sytuacja była dynamiczna, tylko do siebie. Szkoda, bo trzy punkty w tym meczu mieliśmy podane na tacy. Jeśli chodzi o sytuację z Damianem Artymiukiem chcę wyjaśnić, że zasugerowaliśmy się tym, że przed meczem spiker podał komunikat, mówiący o tym, że Damian Artymiuk jest kontuzjowany i w tym roku już nie zagra, a dodatkowo znajduje się obok niego. Być może moi zawodnicy zagłębili się w poszukiwaniu jakiegoś ratunku, ale nie ma co doszukiwać się afery. Sami przegraliśmy to spotkanie i tyle. 

NASTĘPNY MECZ

W zaległym meczu 15. kolejki Lutnia Piszczac podejmie Górnika II Łęczna (28 listopada, 13:00).

Lutnia Piszczac – Sparta Rejowiec Fabryczny 1:1 (0:1)
Bramki: Damian Artymiuk 90+2′ (rzut karny) – Przemysław Jasiński 6′

Lutnia: Nowachowicz – Cydejko, Konaszewski, Kacik, Szabat, Korol, Karpiszuk (80′ Tabalov), Magier, Wiraszka, Bołtowicz, Hołownia (80′ Artymiuk).

Sparta: Kamiński – Paździor, Huk, Figura, Starok, Borówka, Barabasz (78′ Karwowski), Pokrywka, Jasiński (83′ Kić), Kuśmierz, Martyn (68′ Kasperek).

Żółte kartki: Mateusz Konaszewski x2, Jakub Magier, Daniel Korol, Przemysław Grajek – Kamil Starok x2
Czerwone kartki: Mateusz Konaszewski 60′ (za drugą żółtą)* – Kamil Starok 90+3′ (za drugą żółtą)
Sędziował: Mikołaj Rowiński (Lublin).

ponadto czerwoną kartką w 25. minucie został ukarany trener Przemysław Grajek (za drugą żółtą)

fot. Karolina Hołownia/Lutnia Piszczac (archiwum)