Nokaut w Końskowoli

Nokaut w Końskowoli

29. kolejka rozgrywek IV ligi lubelskiej nie okazała się szczęśliwa dla Włodawianki Włodawa. Podopieczni Marka Droba przegrali z Powiślakiem Końskowola aż 0:7 i serię meczów bez zwycięstwa przedłużyli do jedenastu spotkań. – Wygraliśmy 7:0 i prawdę mówiąc, od początku starcia kontrolowaliśmy to, co działo się na boisku. Stworzyliśmy sobie sporo sytuacji, w tym przestrzelony rzut karny. Pogoda była trudna, więc wypada cieszyć się z tego, że po czterech porażkach z rzędu wygraliśmy i to okazale. Pozytywne jest także to, że udało nam się strzelić bardzo spektakularne gole. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, ale z drugiej strony, końcówki sezonu nie mieliśmy najlepszej, a za tydzień czeka nas wyjazd do Zamościa.  – mówi trener zwycięskiej drużyny, Łukasz Giza.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Powiślak Końskowola zagra na wyjeździe z Hetmanem Zamość (15 czerwca, 15:00). Natomiast Włodawianka Włodawa podejmie MKS Ryki (15 czerwca, 17:30)

Powiślak Końskowola – Włodawianka Włodawa 7:0 (2:0)
Bramki: Valerii Nikitchuk 8′, 43′, 56′, Marcin Gil 59′, 77′ 85′, Maciej Pięta 90′

Powiślak: Bicki – Krzysztoszek, Łukaszuk, Bogusz, Dudkowski – Murat (46′ O. Leszczyński), Pięta, Gil – Nikitchuk, Koprucha, Kamola (61′ Kuśmierz).

Włodawianka: Taratyka – Żakowski, Błaszczuk, Nielipiuk, Bartosz – Magdysz, Kędzierski, Kowalewski, Naumiuk, Wojtak – Więcaszek.

Żółte kartki: Adrian Dudkowski – Artur Nielipiuk
Niewykorzystany rzut karny: Damian Koprucha 36′ (obrona bramkarza)
Sędziował: Paweł Tucki (Zamość).

fot. Powiślak Końskowola (archiwum)