Po 11. kolejce IV ligi lubelskiej

Po 11. kolejce IV ligi lubelskiej

Dwadzieścia siedem bramek, trzy rzuty karne, w tym jeden niewykorzystany, trafienie samobójcze i dwie czerwone kartki to bilans 11. kolejki rozgrywek IV ligi lubelskiej. Najwięcej goli kibice obejrzeli w Końskowoli, gdzie miejscowy Powiślak pokonał Victorię Żmudź 5:0 oraz w Tyszowcach, gdzie Huczwa przegrała 1:4 z Tomasovią Tomaszów Lubelski. Natomiast z piłki ustawionej na jedenastym metrze nie pomylili się Damian Ziółkowski (w meczu z Tomasovią) oraz Dariusz Michna (w konfrontacji przeciwko Lubliniance). Mniej szczęścia miał Patryk Dorosz, którego strzał obronił golkiper Sparty Rejowiec Fabryczny. Piłkę do własnej bramki skierował w miniony weekend gracz Orląt Łuków – Daniel Machniak, a jego drużyna ostatecznie uległa Unii Hrubieszów 1:2. Co ciekawe, był to dopiero drugi w sezonie 2019/2020 gol samobójczy. O ile czerwona kartka dla Dawida Stepaniuka w 94. minucie starcia z Kryształem Werbkowice nie wpłynęła na dalszy przebieg tego spotkania, o tyle wykluczenie dla Sebastiana Wrzesińskiego już po siedemnastu minutach rywalizacji z Lewartem Lubartów miała znaczący wpływ na przebieg niedzielnej konfrontacji. W niej podopieczni Tomasza Bednaruka pokonali ekipę z Wieniawy 3:0. Ważne zwycięstwa i pierwsze od kilku kolejek odniosły drużyny Kryształu oraz Unii. Oba zespoły co prawda w dalszym ciągu znajdują się w dole tabeli, ale różnice punktowe nie są wielkie. Ostatni Kłos Chełm do bezpiecznego miejsca aktualnie traci tylko cztery oczka. Najbliższa kolejka może dać odpowiedź na pytanie dotyczące tego, który team zimę spędzi na fotelu lidera rozgrywek IV ligi lubelskiej. Wówczas druga w stawce Tomasovia Tomaszów Lubelski podejmie aktualnego lidera z Lubartowa. Lewart na razie wyprzedza podopiecznych Pawła Babiarza o cztery punkty i jeśli wygra niedzielne zawody, to różnica ta wzrośnie do siedmiu oczek. 

WYDARZENIE KOLEJKI

Bardzo dobry poziom meczu pomiędzy Huraganem Międzyrzec Podlaski a Granitem Bychawa

O zespołach z Międzyrzeca Podlaskiego i z Bychawy można napisać, że beniaminkami są tylko z nazwy. Obie ekipy bez kompleksów rywalizują w rozgrywkach IV ligi i nie bez powodu zajmują miejsce w czubie tabeli. Przed sobotnim spotkaniem to Granit o dwa punkty wyprzedzał Huragan, ale w bezpośrednim starciu to podopieczni Damiana Panka okazali się lepsi, którzy pokonali u siebie przeciwników 2:1. Zarówno trener gospodarzy, jak i gości (Łukasz Gieresz) zgodnie przyznawali, że był to mecz, który stał na bardzo wysokim poziomie i w którym nie zabrakło jakości z obu stron.

PIŁKARZ KOLEJKI

Adrian Wołoch (Kryształ Werbkowice)

Ośmiu meczów potrzebował Kryształ Werbkowice, aby sięgnąć po drugie zwycięstwo w sezonie 2019/2020. Komplet punktów ekipie prowadzonej przez Piotra Welcza zagwarantował Adrian Wołoch. 23-letni napastnik w sobotnim spotkaniu rozgrywanym z Kłosem Chełm wpisał się na listę strzelców w 90. minucie pakując piłkę do siatki rywali na raty. – Głową na bramkę uderzył Adrian Wołoch, golkiper gospodarzy zdołał co prawda wybić futbolówkę przed siebie, ale Adrian dobił jeszcze piłkę i zapewnił nam trzy punkty – mówił po tej konfrontacji trener werbkowiczan.

WYNIKI 11. KOLEJKI IV LIGI LUBELSKIEJ

Kłos Chełm – Kryształ Werbkowice 0:1
Włodawianka Włodawa – Górnik II Łęczna 2:1
Huragan Międzyrzec Podlaski – Granit Bychawa 2:1
Orlęta Łuków – Unia Hrubieszów 1:2
Sparta Rejowiec Fabryczny – Łada 1945 Biłgoraj 0:4
Powiślak Końskowola – Victoria Żmudź 5:0
Lewart Lubartów – Lublinianka 3:0
Huczwa Tyszowce – Tomasovia Tomaszów Lubelski 1:4

PARY 12. KOLEJKI IV LIGI LUBELSKIEJ

Sobota
Unia Hrubieszów – Huczwa Tyszowce o godzinie 13:00
Victoria Żmudź – Kryształ Werbkowice o godzinie 14:00
Lublinianka – Włodawianka Włodawa o godzinie 14:00

Niedziela
Górnik II Łęczna – Sparta Rejowiec Fabryczny o godzinie 13:00
Powiślak Końskowola – Orlęta Łuków o godzinie 14:00
Tomasovia Tomaszów Lubelski – Lewart Lubartów o godzinie 15:00
Granit Bychawa – Kłos Chełm o godzinie 15:00
Łada 1945 Biłgoraj – Huragan Międzyrzec Podlaski o godzinie 15:00.