Powrót Grzegorza Białka na ławkę trenerską Polesia Kock okraszony remisem z Kłosem Chełm

Powrót Grzegorza Białka na ławkę trenerską Polesia Kock okraszony remisem z Kłosem Chełm

Piłkarze Polesia Kock zremisowali pierwszy mecz pod wodzą nowego trenera, którym został Grzegorz Białek. Beniaminek IV ligi lubelskiej podzielił się punktami z Kłosem Chełm. – Z postawy i zaangażowania zespołu można być zadowolonym. Przegrywaliśmy do przerwy 0:1, ale trochę sytuacji stworzyliśmy. Schodziliśmy do szatni z dużym niedosytem i ze złością. Doprowadziliśmy do wyrównania po stałym fragmencie gry. Potencjał w tej drużynie na pewno jest. Przed meczem pewnie cieszylibyśmy się z punktu, ale patrząc na naszą grę, to możemy czuć niedosyt. Szanujemy jednak punkt wywalczony na trudnym terenie – komentuje Grzegorz Białek, który wrócił na ławkę trenerską Polesia Kock po dwunastu latach. Ekipa Kłosa Chełm w niedzielnym starciu od 65. minuty musiała sobie radzić w dziesiątkę. Emil Poznański najpierw ujrzał żółtą kartkę, a następnie za dyskusję z sędzią musiał opuścić plac gry. – Czerwona kartka miała na nas duży wpływ, ale szanujemy punkt, bo grając w osłabieniu, nie straciliśmy bramki. Nie ma w nas przesadnej radości, ponieważ graliśmy u siebie i liczyliśmy na trzy oczka. Należy już skupić się na kolejnym meczu – zaznacza trener gospodarzy, Andrzej Krawiec. 

Kłos Chełm – Polesie Kock 1:1 (1:0)
Bramki: Łukasz Drzewicki 32′ – Szymon Bielecki 55′

Kłos: Niemczuk – Fornal, Stepaniuk, Poznański, Górny – Kuśmierz (60′ Chmiel), Flis, Bala, Huk (65′ Rak), Drzewicki (82′ Bryk) – Wałczyk (78′ Król).

Polesie: Zapał – Dobosz, Kamiński, Wójcik, Mi. Skrzypek – Al-Swaiti, Misiarz, Ma. Skrzypek, Bielecki (88′ Nowakowski) – Góral (84′ Krupski), Cybul (75′ Guz).

Żółte kartki: Przemysław Huk, Emil Poznański, Damian Flis, Dawid Stepaniuk – Jakub Dobosz
Czerwona kartka: Emil Poznański 65′ (za niesportowe zachowanie)
Sędziował: Konrad Łukiewicz (Zamość).