Remisowe starcie beniaminków z Rejowca Fabrycznego i z Międzyrzeca Podlaskiego

Remisowe starcie beniaminków z Rejowca Fabrycznego i z Międzyrzeca Podlaskiego

W 7. kolejce rozgrywek IV ligi lubelskiej doszło do potyczki między dwoma beniaminkami, czyli Spartą Rejowiec Fabryczny i Huraganem Międzyrzec Podlaski. Ostatecznie żadna z drużyn nie wyszła górą z tego spotkania, które zakończyło się remisem 1:1. 

Bartosz Bodys:

Przyjechała do nas dobrze poukładana i nieźle grająca w piłkę drużyna, która do przerwy była stroną przeważającą. Rywale stworzyli sobie dwie dogodne sytuacje do zdobycia bramki w pierwszej części meczu. Nam natomiast nie kleiła się gra w pierwszej połowie. Może zbyt bojaźliwie podeszliśmy do tego spotkania. Pierwszy kwadrans drugiej połowy był zdecydowanie lepszy w naszym wykonaniu. Byliśmy ekipą, która dominowała i wyglądało to tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Niestety po tym czasie przeciwnik ponownie doszedł do głosu i stwarzał sobie kolejne bardzo dobre sytuacje. Na początku jeden z rywali wyszedł sam na sam z Patrykiem Podlipnym, który na szczęście był górą w tym pojedynku. W 75. minucie nastąpiła kuriozalna sytuacja, która nie powinna się zdarzyć. Doszło do nieporozumienia między naszym obrońcą i bramkarzem. Zabrakło komunikacji oraz zdecydowania. Walczyliśmy jednak do końca i chwała chłopakom za to, że nie spuścili głów. Najpierw Andrzej Głowacki po indywidualnej akcji uderzał z woleja, ale przestrzelił. Później bezpośrednio z rzutu rożnego Jacek Wójcik wstrzelił piłkę w światło bramki na długi słupek i futbolówka od tego słupka się odbiła. Bramkarz w tylko wiadomy dla siebie sposób przeniósł ją nad poprzeczką. Dopiero kolejny stały fragment gry przyniósł nam wyrównanie. Po dośrodkowaniu Andrzej Głowacki zamknął akcję celnym strzałem. Jak najbardziej szanujemy ten punkt. Muszę też pochwalić zespół przyjezdnych, który prezentuje się bardzo dobrze i na pewno zakończy sezon w górnej części tabeli.


Damian Panek:

Powinniśmy do przerwy zamknąć to spotkanie i byłoby może nie łatwo, ale przyjemnie, bo mieliśmy ku temu sytuacje. Po pierwszej części powinniśmy prowadzić dwiema bramkami. Jak to często bywa, gdy się swojego nie strzeli, to się przegrywa. Tutaj na szczęście udało się zremisować. Wyszliśmy na prowadzenie po ładnej akcji Pawła Radziszewskiego, zakończonej strzałem głową Igora Paczuskiego. Niestety straciliśmy gola w doliczonym czasie gry, po serii rzutów rożnych dla gospodarzy. Z przebiegu spotkania uważam, że jest to dla nas bardziej strata dwóch punktów niż zysk jednego i nie powiem, że jesteśmy z tego powodu szczęśliwi.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Sparta Rejowiec Fabryczny zagra na wyjeździe z Kłosem Chełm (22 września 16:00). Natomiast Huragan Międzyrzec Podlaski także w wyjazdowym meczu zmierzy się z Victorią Żmudź (21 września, 14:00)

Sparta Rejowiec Fabryczny – Huragan Międzyrzec Podlaski 1:1 (0:0)
Bramki: Andrzej Głowacki 90+3′ – Igor Paczuski 75′

Sparta: Podlipny – Oleksiejuk (55′ Kasperek), Kurzyna, Paździor, Wójcik – Barabasz (67′ Głowacki), Kiejda, Wołos, Martyn, Osoba (70′ Adamiec) – Bielak.

Huragan: Bierdziński – Czumer, Weręgowski (90′ Góralski), Pakuła (60′ Paczuski), Mirończuk – Olszewski, Łukanowski (83′ Chudowolski), Tkaczuk, Korgol, Całka (60′ Radziszewski) – Grochowski.

Żółte kartki: Jacek Paździor – Alan Olszewski, Rafał Korgol, Sebastian Całka
Sędziował: Kamil Szczołko (Lublin).